Ireneusz Czop, Magdalena Boczarska, Magdalena Popławska i Marian Dziędziel – to ich zobaczycie już od dziś, piątku 30 stycznia, na ekranach polskich kin w niebanalnej historii dojrzałego, odnoszącego sukcesy mężczyzny, który mimo pozornie pełnego życia nie czuje wewnętrznego spełnienia. „Zapiski śmiertelnika” to opowieść o granicy między życiem a śmiercią, pełna zaskoczeń i emocjonalnej niejednoznaczności.
Reżyser podkreśla, że od lat fascynował go temat samobójstwa — jako jedno z fundamentalnych zagadnień ludzkiej egzystencji.
– Chciałem opowiedzieć historię dojrzałego mężczyzny, który świadomie decyduje się zakończyć swoje życie, lecz los ma wobec niego inne plany. Z filozoficznego punktu widzenia jest to akt wolności, jednak to również problem społeczny, o którym mówi się coraz głośniej. Statystyki wskazują, że to mężczyźni najczęściej podejmują ten ostateczny krok – mówi Maciej Żak.
„Zapiski śmiertelnika” – nowy film twórcy „Konwoju”. O czym opowiada?
Do nadmorskiego kurortu przyjeżdża pięćdziesięcioletni F.P. – z pozoru spełniony mężczyzna, mający rodzinę i stabilne życie. Przyjeżdża jednak po to, by odebrać sobie życie. Gdy zaczyna pisać pożegnalny list do żony, niespodziewanie odwiedza go duch ojca, który sam popełnił samobójstwo. Próbuje odwieść syna od powtórzenia jego błędu.
W obsadzie znaleźli się wspominani Ireneusz Czop („Broad Peak”), Magdalena Boczarska („Różyczka”), Magdalena Popławska („Atak paniki”), Marian Dziędziel („Wesele”), a także Agata Turkot („Dom dobry”) i Paweł Tomaszewski („Chrzest”).
Czytaj też:
Nowy mocny thriller w bibliotece HBO Max. Na piątek? Idealny!Czytaj też:
To ostatnia nagrana rozmowa z Bogdanem Kacmajorem? „Miałem konszachty z Bogiem”
„Zapiski śmiertelnika” – polski dramat w kinach
