Agnieszka Włodarczyk o roli w filmie „Sara”. „To była szansa wyrwania się z koszmaru w domu”

Agnieszka Włodarczyk o roli w filmie „Sara”. „To była szansa wyrwania się z koszmaru w domu”

Agnieszka Włodarczyk i Bogusław Linda w filmie „Sara”
Agnieszka Włodarczyk i Bogusław Linda w filmie „Sara” Źródło: materiały prasowe
Agnieszka Włodarczyk odniosła się w długim wpisie do swojej roli w filmie „Sara”. Aktorka przyznała, że jej dom rodzinny nie był „oazą spokoju”, a produkcja, w której zagrała u boku Bogusława Lindy, była dla niej „szansą wyrwania się z tego koszmaru”.

Agnieszka Włodarczyk zagrała w filmie „Sara” Macieja Ślesickiego w 1997 roku, gdy miała zaledwie 16 lat. Obraz opowiadał o tym, że tytułowa bohaterka wdaje się w romans ze swoim ochroniarzem, w której to roli oglądać mogliśmy Bogusława Lindę. Po premierze filmu nie obyło się bez kontrowersji. Pełny był on erotycznych scen, które grała niepełnoletnia aktorka. Włodarczyk przyznaje, że gdy dostała angaż do filmu, nieco się zdziwiła, ponieważ idąc na casting, miała za sobą tylko doświadczenie z Teatru Buffo, w którym to „próbowała śpiewać”. Podkreśla, że wtedy było dla niej niezrozumiałe, dlaczego ktoś chciał zatrudnić dziewczynę, która „tak mało potrafi”. Dodaje jednak, że dziś myśli, że reżyserzy widzieli w niej więcej talentu, niż ona sama.

Włodarczyk: Mój dom nie był oazą spokoju. Chciałam się wyrwać

„Ale kiedy przyszedł dzień, i musiałam zdecydować, czy chcę zagrać tak odważną rolę czy nie, wiedziałam, że mam dwa wyjścia” – wyjawiła. Dalej opisała, że jej dom, „delikatnie mówiąc, nie był oazą spokoju” i był to dla niej moment, w którym dostanie szanse na to, aby się stamtąd wyrwać i być niezależną. „Bardzo mi na tej niezależności zależało, żeby nikt mi już niczego nie wypominał, nie krzyczał, nie wpędzał w poczucie winy, nie robił awantur. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale uwierzcie mi, łatwo nie było” – pisze. „Mój ojczym szczerze mnie nienawidził” – przyznaje dalej aktorka. Dodała, że to mama dała jej wybór, a ona z niego skorzystała. „Pewnie czuła instynktownie, że to będzie lepsze niż zostanie w domu. Że dzięki tej decyzji będę miała w życiu lepiej niż Ona. Czy ja pozwoliłabym swojemu dziecku na takie sceny? Myślę, że nie. Natomiast nie chcę tu oceniać podejścia, ani sumienia mojej mamy” – czytamy.

Włodarczyk o roli w „Sarze”: Nie czuje, aby ktoś na planie naruszył moje granice

Włodarczyk pisze, że dopiero jakiś czas temu poczuła coś „na kształt dumy” ze swojej roli w „Sarze”. Przypomina, że otrzymała za nią nawet nagrodę za debiut na międzynarodowym festiwalu filmowym w Kijowie. „W moim Kraju wtedy spotykały mnie przykrości, więc czułam głównie wstyd. Mimo wszystko nie żałuję tej decyzji, bo chyba tylko dzięki niej, dziś mogę żyć na własny rachunek i na własnych warunkach. A odpowiadając na pytania dotyczące molestowania… Nie czuję, żeby ktokolwiek na planie naruszył moje granice. Byłam traktowana z szacunkiem, a ekipa troszczyła się o mnie jak należy. O tym natomiast jak to wszystko wpłynęło na moje życie później, być może kiedyś opowiem w książce…” – zakończyła aktorka.

Czytaj też:
Nowości na CANAL+ online w sierpniu. Masa hitów od platformy

Galeria:
Agnieszka Włodarczyk pokazuje swoje życie na Instagramie. Jak się zmieniła?
Źródło: WPROST.pl