Historia Bożeny z „Sanatorium miłości” łamie serce. Przeżyła serię tragedii

Historia Bożeny z „Sanatorium miłości” łamie serce. Przeżyła serię tragedii

Bożena z „Sanatorium miłości”
Bożena z „Sanatorium miłości” Źródło: Instagram / Sanatorium miłości TVP
Za spokojnym uśmiechem i opanowaniem kryje się historia, która mogłaby złamać niejedną osobę. Teraz zdecydowała się ją opowiedzieć.

Bożena z „Sanatorium miłości” zdecydowała się opowiedzieć w wywiadzie dla TVP o swojej przeszłości bez upiększeń – o bólu, odrzuceniu i długiej drodze do odzyskania poczucia własnej wartości.

Trudne dzieciństwo Bożeny z „Sanatorium miłości”

Uczestniczka ósmej edycji programu „Sanatorium miłości” nie ukrywa, że jej dzieciństwo było naznaczone przemocą – zarówno psychiczną, jak i fizyczną. W domu nie brakowało krytyki, a wsparcie zastępowały ostre słowa i kary.

Jak przyznaje, przez lata zmagała się z niską samooceną, która miała swoje źródło właśnie w tych doświadczeniach. „Byłam bardzo zakompleksiona, miałam niskie poczucie własnej wartości. Czułam się gorsza od innych. W szkole odbierało mi głos. Nawet gdy znałam odpowiedź, bałam się zgłosić na lekcjach” – mówi w rozmowie z TVP.

Z czasem zaczęła rozumieć mechanizmy, które wpływały na jej życie. „Po latach doszłam do tego, dlaczego tak było, bo się wyedukowałam. Wszystkie emocje z dzieciństwa mamy zapisane głęboko w podświadomości. To potem wpływa na życie dorosłego człowieka”.

Odrzucenie i brak akceptacji. „Czułam się gorsza”

Szkolne lata również nie przyniosły jej ukojenia. Bożena wspomina w wywiadzie biedę i związane z nią poczucie wstydu, które tylko pogłębiało izolację. Wyśmiewanie ze strony rówieśników, a nawet dorosłych, zostawiło trwały ślad. Jedno z najmocniejszych wspomnień dotyczy sytuacji z liceum, gdy odpowiedź o swoim pochodzeniu spotkała się z pogardliwą reakcją nauczycielki.

W domu sytuacja nie wyglądała lepiej. Jak opowiada, krytyka ze strony matki i rodzeństwa była codziennością, a kary często nieproporcjonalne do przewinień.

Strach przed miłością i własnymi emocjami

Konsekwencje tych doświadczeń towarzyszyły jej także w dorosłym życiu. Bożena przyznaje, że brak wiary w siebie wpływał nawet na relacje uczuciowe.

„Dlatego boimy się na przykład pokochać kogoś, kto wydaje się zbyt dobry, zbyt przystojny, zbyt idealny. Sama tego doświadczyłam – odrzuciłam mężczyznę, który bardzo mi się podobał, który był właściwie moim ideałem. Właśnie przez te jego walory nie pozwoliłam sobie nawet spróbować być z taką osobą. Czułam się po prostu przy nim gorsza” – wyznaje wprost w wywiadzie dla TVP.

Najtrudniejsze momenty i przełom

Życie nie oszczędzało jej również później. Choroba i śmierć męża, a następnie własna walka z nowotworem, okazały się doświadczeniami najboleśniejszymi.

To właśnie wtedy nastąpił przełom. Bożena zaczęła inaczej patrzeć na siebie i świat, otwierając się na rozwój duchowy i własne potrzeby. Dziś mówi o sobie z większą świadomością i spokojem. Wierzy, że mimo trudnej przeszłości, wciąż może ją spotkać coś dobrego – także w miłości.

Nowe odcinki programu Sanatorium miłości emitowane są w każdą niedzielę w TVP1 o godz. 21.25 oraz dostępne w TVP VOD.

Czytaj też:
Kto płaci za „Kuchenne rewolucje”? Prawda jest... ciekawa
Czytaj też:
Zwrot w sprawie Kevina Spaceya. Proces nagle wstrzymano

Źródło: WPROST.pl / TVP