Autor „Podręcznika dla inkwizytorów” nie żyje. Od lat był w grze o Nobla

Autor „Podręcznika dla inkwizytorów” nie żyje. Od lat był w grze o Nobla

Antonio Lobo Antunes,  Salon du livre de Paris
Antonio Lobo Antunes, Salon du livre de Paris Źródło: Wikimedia Commons / Okki / Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0
W czwartek 5 marca w Lizbonie zakończyło się życie jednego z najważniejszych pisarzy europejskich ostatnich dekad.

António Lobo Antunes nie żyje, miał 83 lata. Jak podały media, przyczyną śmierci był rak. Informację potwierdził rzecznik wydawnictwa Leya, z którym pisarz był związany.

António Lobo Antunes nie żyje. Był kandydatem do Nobla

Antunes przez lata był wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do literackiej Nagrody Nobla, m.in. jako bezpośredni rywal José Saramagi, który ostatecznie tę nagrodę zdobył. Sam Antunes nigdy jej nie otrzymał, choć jego dorobek doceniano licznymi wyróżnieniami: Nagrodą Jeruzalem, Nagrodą Asturii dla Literatury Europejskiej oraz najbardziej prestiżowym portugalskim odznaczeniem, Prémio Camões.

Pisarz urodził się 1 września 1942 roku w Lizbonie, w rodzinie z tradycjami medycznymi. Jego ojciec był cenionym neurologiem, bliskim współpracownikiem Antónia Egasa Moniza, laureata Nobla w dziedzinie fizjologii. Pod wpływem ojca porzucił marzenia o pisarstwie i ukończył medycynę ze specjalizacją psychiatryczną. Pisarzem postanowił zostać już jako siedmiolatek, ale do tego powołania wrócił dopiero znacznie później.

Żołnierz, psychiatra, pisarz

W 1970 roku krótko po zakończeniu studiów trafił do wojska i został wysłany do Angoli ogarniętej wojną wyzwoleńczą. Przez ponad dwa lata pracował w tamtejszym szpitalu polowym. Tamte doświadczenia — trauma, przemoc kolonialna, zderzenie z okrucieństwem historii — stały się fundamentem jego literackiego świata. Listy pisane z frontu do żony Marii José opublikowano w 2005 roku, a w 2016 doczekały się filmowej adaptacji.

Po powrocie do kraju prowadził podwójne życie: w dzień przyjmował pacjentów w szpitalu psychiatrycznym, wieczorami pisał. Debiutancka powieść z 1979 roku przyniosła mu natychmiastowe uznanie w Portugalii. W ciągu następnych czterech dekad opublikował blisko trzydzieści kolejnych powieści oraz pięć tomów zebranych felietonów. Jego styl — eksperymentalny, gęsty, wielogłosowy — krytycy porównywali do prozy Williama Faulknera, Alberta Camusa i Louisa-Ferdinanda Céline'a. Przetłumaczono go na ponad 30 języków. W centrum jego twórczości stała zawsze historia Portugalii: ciężar kolonializmu, blizny po wojnie, zmierzch imperium. Wracał też do dzieciństwa spędzonego w lizbońskiej dzielnicy Benfica.

W ostatnich latach życia Antunes zmagał się z postępującą demencją, która definitywnie uniemożliwiła mu pisanie. Przeżył trzy małżeństwa, pozostawił trzy córki. Dzień po śmierci pisarza wydawnictwo Noir sur Blanc, które wydaje jego książki w Polsce, pożegnało go w mediach społecznościowych słowami: „Żegnamy Cię, Wielki Portugalczyku!" i to dosłownie dzień po tym, jak zapowiedziało nowe tłumaczenie jednej z jego powieści.

Polscy czytelnicy mogą sięgnąć po kilka jego tytułów: „Nie wchodź tak szybko w tę ciemną noc”, „Chwała Portugalii”, „Karawele”, „Zadupia” oraz „Podręcznik dla inkwizytorów”.

facebookCzytaj też:
Ten wstrząsający miniserial na faktach trafi na dniach na Netflix. Dają mu mocne 7!
Czytaj też:
Mroczny thriller medyczny z Andrzejem Chyrą. Zaraz wlatuje na ekrany TV