Polska gwiazda planuje apostazję. „Bardzo zawiodłam się na Kościele”

Polska gwiazda planuje apostazję. „Bardzo zawiodłam się na Kościele”

Julia Kamińska
Julia Kamińska Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdanski
Julia Kamińska wali prosto z mostu, mówiąc o Kościele. Myśli nawet o bardzo poważnym kroku, który może wszystko odmienić.

Znana z serialu "BrzydUla" aktorka coraz poważniej myśli o formalnym wystąpieniu z Kościoła katolickiego. Apostazja to dla niej nie kaprys, lecz efekt wieloletniego procesu, bolesnych rozczarowań i odpowiedzi na pytania, które zadaje sobie coraz więcej Polek i Polaków.

Julia Kamińska odchodzi od Kościoła?

Julia Kamińska nie jest osobą, która niewiele wspólnego miała z Kościołem. Wprost przeciwnie. W rozmowie z portalem Plejada.pl przyznaje, że religia była niegdyś ważną częścią jej życia. Śpiewała w chórze kościelnym, regularnie uczestniczyła w niedzielnych mszach i wspomina tamten czas jako okres autentycznego spokoju i poczucia wspólnoty.

„Były takie momenty, kiedy w kościele byłam naprawdę szczęśliwa i było mi tam dobrze. Czułam taką jedność zawsze w niedzielę, kiedy uczestniczyłam w mszach” – mówi aktorka.

Tym silniejsze musiało być rozczarowanie, skoro dziś kobieta, która swoje duchowe korzenie opisuje z wyraźnym sentymentem, mówi wprost: zdecydowanie zbliżam się do apostazji.

Gwiazda serialu planuje apostazję. „Bardzo się zawiodłam”

Kamińska nie wskazuje jednego przełomowego momentu. To raczej stopniowe nawarstwianie się wiedzy o historii Kościoła, o jego roli w Polsce, o zależnościach między instytucją religijną a władzą świecką. Im więcej informacji do niej docierało, tym trudniej było jej godzić dawną wiarę z tym, co widziała wokół siebie.

Jednym z motywów, który wyraźnie ją porusza, jest kwestia braku rzeczywistego rozdziału Kościoła od państwa. Aktorka zwraca uwagę, że jako dziecko nie postrzegała krzyży na ścianach szkolnych sal jako czegoś niezwykłego, podobnie jak pomnika Jana Pawła II stojącego na terenie placówki, która z założenia powinna być instytucją świecką. Dziś widzi to inaczej.

Podkreśla jednocześnie, że nie chce ferować wyroków na wszystkich duchownych. „Zdaję sobie sprawę z tego, że są kapłani, którzy są naprawdę w porządku i dają ludziom dużo dobrego. Ale są pewne rzeczy, które są dla mnie po prostu nie do przejścia. Nieakceptowalne” – zaznacza.

Czytaj też:
Olivia Wilde „nie do poznania”? Burza po premierze jej filmu
Czytaj też:
Porzucili żony dla młodszych kobiet. Kulisy głośnych rozstań gwiazd

Źródło: WPROST.pl / Plejada