Marcin Dubiel znów zabrał głos, a Wardęga mu odpowiedział. Padły życzenia „hot dwunastek”

Marcin Dubiel znów zabrał głos, a Wardęga mu odpowiedział. Padły życzenia „hot dwunastek”

Marcin Dubiel
Marcin DubielŹródło:Instagram / Marcin Dubiel
Marcin Dubiel opublikował kolejne nagranie, w którym przedstawił nową linię obrony. To nie umknęło Wardędze.

Marcin Dubiel znów zabrał głos. Tym razem przekazał, że zaczyna nowy etap w życiu i stwierdził, że „jest jaki jest”, ze względu na dzieciństwo.

Wątki Pandora Gate

Od kiedy Wardęga i Konopskyy stwierdzili, że youtuber Stuu rozmawiała z nieletnimi dziewczynami w sposób odbiegający od normy, w sieci cały czas wrze. Z przedstawionych przez Wardęgę materiałów wynika, że Stuu utrzymywał kontakty i spotykał się z dziewczynami, które miały mniej niż 15 lat. Ponadto twórca przedstawia też rzekome dowody na to, że Marcin Dubiel, Fagata czy Boxdell, mieli wiedzieć o tym, co robi Stuu i nie reagować. Po tym, jak Wardęga nagłośnił sprawę, zajęła się nią prokuratura i politycy. Niedługo później wideo w tej sprawie zamieścił też w sieci inny twórca, znany jako Konopskyy.

Internetowe nagranie ma już konsekwencje prawne. Wiadomo, że zgromadzono materiał dowodowy, który pozwala na przedstawienie zarzutów. Stuart B. „Stuu” mieszka w Wielkiej Brytanii, a nakaz aresztowania go i przekazania polskiemu wymiarowi sprawiedliwości trafił do tamtejszych władz.

Marcin Dubiel zabrał głos

Sprawa dotyczy też Marcina Dubiela, innego youtubera, który przez lata był przyjacielem Stuu. Wardęga oraz Konopskyy twierdzą, że chłopak o wszystkim wiedział. Internauci także są tego zdania, co znacząco utrudnia mu życie. Dubiel opublikował już dwa wideo, w którym tłumaczy się z zarzutów. Na pierwszym z nich tłumaczy, że nie miał pojęcia o tym, co robi Stuart B., bo „nie zaglądał mu w telefon”.

W kolejnym materiale przyznał, że jego życie zostało zniszczone. Pokazał rozmowę ze swoją mamą, podczas której zarówno on, jak i kobieta zalewali się łzami. Mówił też, że boi się o swoje życie i bezpieczeństwo oraz że był zmuszony zmienić numer. Trzeba przyznać, że nagranie wywołało odwrotny skutek.

Marcin Dubiel opublikował nowe nagranie. Zmienił linię obrony

Teraz Marcin Dubiel kolejny zabrał głos. Tym razem wydźwięk jest zupełnie inny. Gwiazdor podkreślił, że współpracuje ze służbami.

– Na początku października (...) przekazałem prokuraturze wszystkie możliwe informacje oraz materiały na temat tej sprawy. Były to łącznie terabajty plików i wierzę, że jeżeli doszło do jakiegoś przestępstwa, to sprawa zostanie wyjaśniona. (...) Jak miałem 18 lat, to byłem ultra głupkiem, ale nigdy nie kryłem PDFa [pedofila – przyp. red.]. Serio. Ja po prostu byłem głupi i nie zwracałem uwagi na niektóre rzeczy i za to przepraszam – zaznaczył na początku.

Później dodał, że złożył zeznania w charakterze świadka i nawiązał do swoich wcześniejszych wypowiedzi. – Nie postawiono mi w tej sprawie żadnych zarzutów, składałem zeznania w charakterze świadka, przekazałem wszystkie możliwe materiały i chcę zacząć znowu żyć. Po wybuchu afery zachowywałem się bardzo chaotycznie. Dodałem nawet film, przez który stałem się memem. No cóż, czasu nie cofnę (...). Pora wyciągnąć wnioski i ruszyć dalej – przekazał.

Marcin Dubiel wspomniał też o dzieciństwie. Stwierdził, że fakt, że jest z rozbitej rodziny, sprawił, że ciągle poszukiwał uwagi. To miało sprawić, że robił wiele rzeczy, które miały zwrócić uwagę na jego osobę. Ostatecznie wielokrotnie podkreślił, że kilka lat temu był „ultra głupkiem”.

To nagranie nie mogło umknąć Wardędze, który skomentował je podczas transmisji na żywo. Przede wszystkim zarzucił Marcinowi Dubielowi, że przez to, że „próbował każdej linii obrony, to wypada mniej autentycznie”. Wardęga pokazał też zrzut ekranu, na którym widzimy życzenia dla Stuu zamieszczone w mediach społecznościowych Marcina Dubiela. W 2016 roku youtuber zamieścił ich wspólne zdjęcie oraz życzył przyjacielowi „hot dwunastek”.

Czytaj też:
Sylwester Wardęga odpowiada na wideo Marcina Dubiela. Mówi, że ma aż „dwa asy w rękawie”
Czytaj też:
Maja Staśko o wspólpracy z Marią Sadowską. „To nie jest film o Pandora Gate”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl