Śpiewak skrytykował program „Królowe życia”. Zwrócił szczególną uwagę na fakt z życia „Megakota”

Śpiewak skrytykował program „Królowe życia”. Zwrócił szczególną uwagę na fakt z życia „Megakota”

Dagmara Kaźmierska i Mega Kot
Dagmara Kaźmierska i Mega Kot Źródło: Instagram / megakot.pl
Aktywista Jan Śpiewak, współtwórca Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, w ostrym wpisie skrytykował program „Królowe życia” i jego uczestników. Szczególną uwagę zwrócił na Megakota – jednego z nowych „nabytków” show, który w przeszłości podejrzany był o zabójstwo swojej partnerki.

Arkadiusz „Megakot” Kocik ma na Instagramie ponad 142 tysiące obserwujących. Jego profil jest na bieżąco aktualizowany i znajdziemy tam m.in. zdjęcia influencera z Kruszwilem, Matą czy komikiem Michałem Wójcikiem. Celebryta sam mówił otwarcie o swojej przeszłości. Podobnie, jak Dagmara Kaźmierska, zajmował się sutenerstwem. Przyznał też, że aż cztery jego byłe partnerki zmarły, a o śmierć jednej z nich był podejrzany.

Na program „Królowe życia” najwyraźniej trafił Jan Śpiewak, ponieważ postanowił wypowiedzieć się na jego temat w sieci. W mediach społecznościowych dodał długi wpis, w którym ocenił, że show tego typu nie powinny być pokazywane w telewizji.

Śpiewak krytykuje Kaźmierską, Megakota i program „Królowe życia”

Na początku wpisu Śpiewak poinformował, że program „Królowe życia” prowadzi „burdelmama, która odbyła wyrok więzienia za stręczycielstwo i handel ludźmi”. „W jej burdelu handlowano kobietami za 5000 euro. Jak sama pisze pobyt w więzieniu otworzył jej drogę do kariery w telewizji” – przedstawił Dagmarę Kaźmierską aktywista. Potem przeszedł do Arkadiusza Kocika. „Sam Megakot w internecie chwali się zażywaniem twardych narkotyków i romansami z »małolatkami«. Z jedną z nich związał się już jak miała 15 lat, albo i mniej… W popularnych nagraniach na YouTube chwali się tym, że nazwał świnię imieniem po byłej dziewczynie, która popełniła samobójstwo. (...) Jak sam Megakot przyznał, policja sama podejrzewała go o zabójstwo jednej z nich” – podał.

facebook

„Żyjemy w świecie odwróconych wartości”

Śpiewak ocenił, że „żyjemy w świecie odwróconych wartości”, a treści, jakie promuje telewizja i social media go przerażają. „Ci ludzie niszczą innym życie. Pokazują, że kobiety to tylko przedmioty. Że każde świństwo można spieniężyć. Że liczy się tylko kasa. Powiedzmy temu stop. Zachęcam do pisania mejli do TVN, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zgłaszania tych treści na Instagramie i YouTube. Ten program i te profile powinny zniknąć z przestrzeni publicznej” – zaapelował.

Czytaj też:
Pamiętacie Oskara z „Chłopaki nie płaczą”? Aktor pracuje teraz dla TVP

Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także