Kot w stanie agonalnym w „Nasz Nowy Dom”. Fundacja bije na alarm

Kot w stanie agonalnym w „Nasz Nowy Dom”. Fundacja bije na alarm

Kot Karolek
Kot Karolek Źródło: Facebook / Fundacja Serce dla Zwierząt
Ekipa programu „Nasz Nowy Dom” podczas nagrywania jednego z odcinków miała nie reagować na chorego i zaniedbanego kota. Sprawę nagłośniła Fundacja Serce dla Zwierząt.

Odcinek „Nasz Nowy Dom”, w którym miał pojawić się zaniedbany kotek, był nagrywany zimą, a wyemitowany został na antenie Polsatu w marcu 2024 roku. Jak donosi „Super Express” w tym samym czasie ekipa produkcyjna programu w mediach społecznościowych wstawiała nawet zdjęcia, przedstawiające kotka rodziny, w której domu przeprowadzany jest remont. Nazywali go „nowym kierownikiem” czy „wymagającym łobuzem”. Szybko okazało się, że kot mógł swoim zachowaniem sugerować, że potrzebuje pomocy.

Kot w stanie agonalnym w „Nasz Nowy Dom”

Redakcja „SuperExpressu” postanowiła zbadać sprawę, powołując się na posty, które nadesłali do niej czytelnicy i widzowie programu „Nasz Nowy Dom”. W jednym z takich wpisów na oficjalnych profilach formatu, administratorzy konta w odpowiedzi na liczne pytania, odpowiedzieli, co dzieje się z kotkiem.

„Cierpi na nosówkę i choć jest leczony przez rodzinę, jego rokowania są niestety bardzo złe. Ale cieszymy się, że choć w małym stopniu mogliśmy poprawić jego życie. Dziękujemy, że jesteście czujni i że Wam zależy” – przekazali.

Te informacje zdementowała jednak szybko Fundacja Serce dla Zwierząt w Warszawie, gdzie trafił zwierzak z Lublina.

„Serio? Rodzina leczy kota? Kot trafił do nas w agonalnym stanie, jeszcze w trakcie nagrywania programu. Jesteśmy zdruzgotani, zniesmaczeni tym, jak traktujecie zwierzęta. Radosne nagrywanie materiału w roli głównej z kotem, któremu leci krwista wydzielina z nosa i ledwo oddycha. Fajna zabawa, prawda? Ile kosztowałby weterynarz, ile zajęłoby czasu znalezienie pomocy dla niego? Polsat, tak duża stacja, i nawet nie umiecie zachować pozorów. Nawalił zapewne dział marketingu/PR-u, wrzucając post z kotem, ale dzięki temu wyszła na jaw obłuda, z jaką działacie. A »ten kot« miał imię... Nazywa się Karolek. U nas w końcu dowiedział się, czym jest społeczeństwo. Karolek jest nadal w trakcie leczenia, pomimo że był już blisko przejścia za Tęczowy Most” – napisali przedstawiciele fundacji.

facebook

Kot z programu wciąż wymaga specjalistycznego leczenia. W opisie zbiórki przeczytać można było, że zwierzak był „brudny, skołtuniony, wychudzony, niewykastrowany, pełen pcheł i kleszczy oraz niemiłosiernie głodny”.

Czytaj też:
Katarzyna Dowbor wraca do zwolnienia z Polsatu. „Edward Miszczak upokarzając kogoś lubi mieć widownię”
Czytaj też:
Filip Chajzer o nowym pomyśle na życie. „Poświęciłem na to bardzo dużo pieniędzy”

Źródło: WPROST.pl / Super Express