Karolina Korwin-Piotrowska ostro o TVP w stanie likwidacji. „To chora instytucja”

Karolina Korwin-Piotrowska ostro o TVP w stanie likwidacji. „To chora instytucja”

Karolina Korwin-Piotrowska
Karolina Korwin-PiotrowskaŹródło:Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Dziennikarka podsumowała to, co dzieje się z Telewizją Polską. Karolina Korwin-Piotrowska nie przebierała w słowach.

Zmiany w Telewizji Polskiej cały czas nabierają tempa. Od 20 grudnia wiele osób straciło w stacji pracę i mimo protestów polityków PiS-u, nowe władze ustanowiły inne zarządy mediów publicznych. Co więcej, przez to, że Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową złożoną przez rząd Donalda Tuska, w odpowiedzi minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz ogłosił postawienie TVP, Polskiego Radia oraz PAP w stan likwidacji. Wszystko po to, by nie dopuścić do zwolnień zatrudnionych w spółkach pracowników z powodu braku finansowania. Teraz tę decyzję skomentowała Karolina Korwin-Piotrowska.

Karolina Korwin-Piotrowska o Telewizji Polskiej

Karolina Korwin-Piotrowska wiele lat temu zaczynała swoją przygodę z dziennikarstwem właśnie w Telewizji Polskiej. Dziś utrzymuje, że mimo upływu czasu, cały czas darzy stację szczególnym sentymentem. – To była moja pierwsza telewizja, drugie, po radiu, miejsce pracy. Cholernie dużo się nauczyłam, poznałam świetnych ludzi, jeździłam na festiwale, byłam bardzo młoda, bardzo szczęśliwa i bardzo zmęczona. Moim atutem w tych szalonych czasach było to, że nic nie umiałam, wszystkiego nauczyłam się na Woronicza – mówiła.

Ze względu na to, redaktorzy „Plotka” zapytali Karolinę Korwin-Piotrowska o to, co myśli na temat aktualnych zmian w TVP oraz postawieniu telewizji publicznej w stan likwidacji. Okazało się, że według dziennikarki do decyzji ministra kultury, przyczyniło się okupowanie budynku TVP przy placu Powstańców przez byłych pracowników, którzy od tygodnia go nie opuszczają i protestują przed zmianami.

– Z tego co się zorientowałam, trzeba uspokoić ludzi, że nikt tam teraz w tym stanie likwidacji nie straci pracy masowo, jeśli jest na etacie. Nie oznacza to, że nie dostanie pensji, czy coś w tym stylu i wszystko się skończy. Myślę, że to wszystko, to efekt tego, co się dzieje teraz przez osoby, które nie umieją odejść. Wielu z nas zdarzyło się być wyrzuconym z pracy. Ale chyba żaden z nas po tym, nie poszedł okupować swojego biurka czy redakcji. Zabierało się kartonik z rzeczami i się wychodziło, szukając później nowej pracy. Niestety politycy PiS z garstką dziennikarzy, okupują niektóre pomieszczenia TVP na Placu Powstańców. Oni się dziwią, że dawna opozycja, która teraz rządzi, robi to, co obiecała podczas kampanii wyborczej. Oni powiedzieli, że to zrobią. Dziwię się, że ktoś się dziwi – zaczęła swoją wypowiedź.

W dalszej części rozmowy dziennikarka wyznała, że na przebieg wydarzeń "patrzy z daleka, ale z ciekawością" i woli, by pieniądze z jej podatków były przeznaczane na dzieci walczące z rakiem, a nie na telewizję. – Zgodzę się z tym, jako osoba, która pracowała kiedyś w TVP, że to jest absolutne szambo, które narastało latami. Nie wiem, czy uda się je sprzątnąć. Ilość układów, powiązań towarzyskich jest przerażająca. To jest chora instytucja. Musiało to kiedyś runąć po 1989 roku. W budynku TVP jest wiele zła – ostro stwierdziła.

Karolina Korwin-Piotrowska odniosła się też do obaw widzów Telewizji Polskiej, którzy spekulują, że emisja „M jak miłość” i flagowych produkcji rozrywkowych TVP zostanie wstrzymana. Dziennikarka wyznała wówczas, że według niej owe programy nie są zagrożone, gdyż wszystko jest kręcone z dużym wyprzedzeniem.

– To nie jest problem. Ameryka poradziła sobie ze strajkiem aktorów, to tym bardziej my, mała Polska sobie poradzimy bez Telewizji Polskiej, jakby coś na jakiś czas zniknęło. Jak ktoś się boi, że nie będzie zaraz miał „M jak miłość”, to powiem tak... Mamy XXI wiek, i oferta w streamingu jest taka bogata, że jest w czym wybierać. To nie jest tak, że rynkiem rządzi tylko TVP, TVN i Polsat. Warto wejść do sieci i tam poszukać świetnych produkcji – dodała.

Czytaj też:
Karolina Korwin-Piotrowska powiedziała, co myśli o Dominice Chorosińskiej. Nie gryzła się w język
Czytaj też:
Korwin-Piotrowska drwi z modlącej się Cichopek. „Pamiętaj, zawsze, gdy się modlisz, daj zdjęcie na IG”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Plotek