Świat filmu żegna Daveigh Chase. Aktorka, która jako dziecko zdobyła międzynarodową rozpoznawalność dzięki rolom w kultowym horrorze „The Ring” oraz animacji „Lilo i Stich”, zmarła w wieku 35 lat. Informację o jej śmierci potwierdził wieloletni menedżer gwiazdy.
Daveigh Chase nie żyje. Dramatyczne okoliczności śmierci gwiazdy
Jak przekazał BBC News John Ryan Jr., wieloletni menedżer i przyjaciel aktorki, Daveigh Chase zmarła w szpitalu w Los Angeles. Przyczyną śmierci była sepsa, która rozwinęła się po zapaleniu opon mózgowych.
Ryan ujawnił również, że przed śmiercią aktorka trafiła do placówki medycznej z powodu niedożywienia. Wiadomość o jej odejściu poruszyła fanów, którzy pamiętają ją przede wszystkim z ról, jakie przyniosły jej popularność na początku XXI wieku.
Daveigh Chase rozpoczęła karierę bardzo wcześnie. Już jako czterolatka występowała na scenie w Las Vegas, zajmowała się także pracą lektorską. Pierwszą telewizyjną rolę w Hollywood otrzymała w wieku siedmiu lat, pojawiając się w serialu „Sabrina, nastoletnia czarownica” z Melissą Joan Hart.
Prawdziwy przełom nastąpił jednak w 2001 roku, gdy zagrała Samanthę Darko w filmie „Donnie Darko”. Kilka lat później powróciła do tej postaci w produkcji „S. Darko”.
„The Ring” uczynił ją gwiazdą
Największą rozpoznawalność przyniosła jej rola Samary Morgan w horrorze „The Ring” z 2002 roku. Przerażająca dziewczynka o długich włosach, wychodząca z telewizora, stała się jedną z najbardziej ikonicznych postaci współczesnego kina grozy.
Za tę kreację Chase otrzymała w 2003 roku nagrodę MTV Movie Award dla najlepszego czarnego charakteru.
W rozmowie z „Los Angeles Times” aktorka wspominała pracę nad filmem słowami: „To nie jest typowa postać. Zazwyczaj szukają beztroskiego dziecka, ale Samara była całkiem interesującą postacią do zagrania. Po prostu wzięłam swój głos i dodałam mu ten dziwaczny akcent”.
Głos Lilo pokochały miliony widzów
Ten sam rok przyniósł jej kolejny ogromny sukces. Chase użyczyła głosu Lilo w animowanym hicie Disneya „Lilo i Stich”. Sympatyczna bohaterka z Hawajów szybko zdobyła serca widzów na całym świecie. Za tę rolę aktorka została nagrodzona Annie Award dla najlepszej aktorki głosowej w pełnometrażowej animacji. Później wracała do postaci Lilo w kolejnych produkcjach należących do franczyzy.
Choć mogła rozwijać karierę w największych produkcjach, Daveigh Chase wybierała inną drogę. Jak wspominał John Ryan Jr., często odrzucała propozycje dużych studiów filmowych na rzecz kina niezależnego i życia z dala od blasku fleszy.
„Była najlepsza. Uwielbiała koty. Pracowała z nami w schroniskach dla kotów. Była bardzo zamknięta w sobie” – mówił menedżer. Dodał również: „Nie była typowo hollywoodzka. Wolała jeść w Bob's Big Boy i wracać do domu z kotami. Uwielbiała aktorstwo, ale nie przepadała za sławą”.
W dorobku aktorki znalazły się także występy w popularnych serialach, takich jak „Czarodziejki”, „Ostry dyżur” czy „Dotyk anioła”. Przez 32 odcinki występowała również w serialu HBO „Big Love”, gdzie wcielała się w Rhondę Volmer.
W 2015 roku Chase zakończyła karierę aktorską. Jak przypomina „The Hollywood Reporter”, w późniejszych latach jej życie nie było wolne od problemów, a media informowały o kłopotach prawnych związanych m.in. z posiadaniem narkotyków oraz prowadzeniem skradzionego samochodu bez uprawnień.
Mimo to dla milionów widzów pozostanie przede wszystkim niezapomnianą Samarą z „The Ring” i głosem Lilo z jednej z najpopularniejszych animacji Disneya.
Czytaj też:
Nie żyje gwiazda kultowego serialu „ALF”. „Była siłą. I nie sposób wyobrazić sobie życia bez niej” Czytaj też:
Stalin chciał go zlikwidować, Hollywood zrobiło z niego ikonę. Niewiarygodna historia gwiazdy
