Dla milionów widzów była ciepłą, wyrozumiałą Kate Tanner, która z anielską cierpliwością znosiła wybryki futrzastego kosmity z planety Melmac. Anne Schedeen, gwiazda kultowego serialu „ALF”, zmarła w wieku 77 lat. Smutną wiadomość przekazali bliscy aktorki, publikując poruszające pożegnanie.
Anne Schedeen nie żyje. Widzowie znali ją z „ALFA”
Anne Schedeen, aktorka najlepiej znana z roli Kate Tanner w kultowym sitcomie „ALF”, nie żyje. Miała 77 lat. Informację o jej śmierci przekazano za pośrednictwem oficjalnego profilu artystki w mediach społecznościowych.
„Z najgłębszym bólem serca dzielimy się informacją o śmierci Annie. Odeszła w spokoju” – napisano w opublikowanym komunikacie.
Bliscy wspominają ją jako osobę pełną energii, humoru i pasji. „Pozostawiła po sobie niezwykłe dziedzictwo twórczej energii, błyskotliwego humoru, radości życia rodzinnego, uwielbienia dla małych piesków, żarliwej nienawiści do Trumpa, pasji do second-handów i miłości do dobrej historii. Jesteśmy zrozpaczeni. Kochaliśmy ją tak bardzo, jak wszyscy, którzy ją poznali”.
W dalszej części wpisu podkreślono, że jej obecność pozostanie żywa w dziełach sztuki, wspomnieniach i przedmiotach, które tworzyła przez całe życie. „Była siłą. I nie sposób wyobrazić sobie życia bez niej”.
Przyczyna śmierci aktorki nie została ujawniona.
Gwiazda kultowego serialu, którą pokochały miliony widzów
Anne Schedeen przyszła na świat jako Luanne Ruth Schedeen 8 stycznia 1949 roku. Dorastała na farmie niedaleko Portland w stanie Oregon i już jako dziecko interesowała się aktorstwem.
Po studiach oraz występach w lokalnych teatrach próbowała swoich sił w Nowym Jorku. Początki kariery nie należały do łatwych. Pracowała między innymi jako sprzedawczyni i modelka, zanim otrzymała szansę w Hollywood.
Jak wspominała po latach, przełom nastąpił bardzo szybko po podpisaniu kontraktu z dużą agencją aktorską. „To było długie oczekiwanie. Sprzedawałam ubrania, byłam modelką, byłam modelką butów” – opowiadała w rozmowie z „The Washington Post”.
Przed występem w „ALF-ie” pojawiała się w takich produkcjach jak „Paper Dolls”, „Emergency!” czy „Simon & Simon”. Prawdziwą popularność przyniosła jej jednak rola Kate Tanner, matki rodziny, która niespodziewanie przygarnia pod swój dach sympatycznego kosmitę.
Serial był emitowany przez stację NBC od 1986 do 1990 roku i szybko stał się światowym fenomenem. Doczekał się również kolejnych odsłon i produkcji animowanych.
Aktorka przyznawała, że od początku wierzyła w sukces projektu. „Potem przeczytałam ALF-a. Powiedziałam: »To jest zabawne. Śmieszy mnie«. Poznałam ludzi zaangażowanych w ten serial, poznałam ALF-a i utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę w nim wystąpić. Ten mały kosmita mnie rozśmieszył”.
Choć serial stał się ogromnym przebojem, Schedeen po latach przyznała, że praca na planie bywała wyjątkowo trudna. W rozmowie z magazynem „People” określiła produkcję jako „techniczny koszmar”, wskazując na bardzo długie godziny zdjęciowe i napiętą atmosferę wśród części obsady.
„Sceny z ALF-em trwały wieki. Nakręcenie 30-minutowego serialu trwało od 20 do 25 godzin. Niektórzy aktorzy w obsadzie mieli trudne charaktery. Cała ta sytuacja przypominała wielką, dysfunkcyjną rodzinę”.
Pozostawiła rodzinę i tysiące wspomnień
Anne Schedeen przeżyła z mężem Christopherem Barrettem 55 lat. Pozostawiła córkę Tay Barrett, synową Hilary Flynn, siostrę Sarabeth Schedeen, brata Rolanda „Tony’ego” Schedeena oraz szwagierkę Julieann Schedeen.
Rodzina zaapelowała, by zamiast kwiatów przekazywać datki na rzecz organizacji Habitat for Humanity.
Czytaj też:
Stalin chciał go zlikwidować, Hollywood zrobiło z niego ikonę. Niewiarygodna historia gwiazdy Czytaj też:
Przerażający upadek i tajemnica śmierci polskiej diwy. Las Vegas leżało u jej stóp
