Eurowizja się nie odbędzie? Kolejne kraje uciekają z konkursu

Eurowizja się nie odbędzie? Kolejne kraje uciekają z konkursu

Eurowizja 2024
Eurowizja 2024 Źródło: WPROST.pl
Eurowizja traci kolejne kraje. Decyzja w sprawie Izraela wywołała kulturowo-polityczne trzęsienie ziemi.

Burza wokół Eurowizji wybuchła na nowo tuż po ogłoszeniu decyzji Europejskiej Unii Nadawców. Zamiast oczekiwanego głosowania, EBU po prostu dopuściła Izrael do udziału w przyszłorocznym konkursie. W ciągu kilku godzin z udziału zaczęły rezygnować kolejne państwa.

Decyzja EBU w sprawie Izraela. Holandia, Hiszpania i Irlandia mówią „nie”

EBU potwierdziła udział Izraela bez głosowania nad jego ewentualnym wykluczeniem. Stało się to mimo wcześniejszych ostrzeżeń kilku krajów, że w obliczu działań izraelskich wojsk w Strefie Gazy nie zamierzają brać udziału w wydarzeniu. Gdy tylko decyzja została ogłoszona, holenderski nadawca Avrotros natychmiast zapowiedział wycofanie się z konkursu. Efekt domina pojawił się błyskawicznie. Chwilę po decyzji Holendrów swoje stanowisko ogłosiła Hiszpania. Publiczny nadawca RTVE nie ukrywał, że jego rezygnacja ma jednoznaczną wymowę.

„Sytuacja humanitarna w Strefie Gazy i wykorzystywanie konkursu przez Izrael do celów politycznych sprawiają, że coraz trudniej zachować Eurowizję jako neutralne wydarzenie kulturalne” – przekazano w oświadczeniu. Reuters poinformował, że dokładnie taką samą decyzję podjęła Irlandia. Bojkot wcześniej zapowiadały Islandia i Słowenia. Tegoroczny laureat drugiego miejsca, Izrael, dziś znajduje się w centrum jednego z największych kryzysów w historii konkursu.

Co z udziałem Polski w Eurowizji? Doda apeluje, minister tonuje

W Polsce temat zaczął żyć własnym życiem. Doda, znana z ostrych wypowiedzi, w InstaStories jako jedna z pierwszych odniosła się do politycznych kontrowersji. „Kilka państw ogłosiło, że zrezygnuje z Eurowizji, jeżeli Izrael zostanie odsunięty [...]. Gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, została usunięta z Eurowizji. Natomiast Izrael z tego samego powodu nie został, ale jak wiemy – jest głównym sponsorem Eurowizji” – mówiła, wskazując na współpracę organizatorów z izraelską firmą Moroccanoil. Artystka Apelowała, By Polska Poszła Drogą Protestujących.

We wrześniu sprawę komentowała na antenie TOK FM minister kultury Marta Cienkowska. Najpierw podkreśliła, że Eurowizja to wydarzenie, na które czeka gigantyczna część świata. „Eurowizja jest takim wydarzeniem, na które czeka pół Europy, Australia i na pewno wszyscy Polacy. Bardzo bym chciała, żeby to nie było wydarzenie, które staje się polityczne” – powiedziała.

Po chwili jednak dodała swoje osobiste zdanie, znacznie ostrzejsze i bardziej jednoznaczne. „Uważam, że nie powinniśmy brać udziału w Eurowizji, jeśli weźmie w tym udział Izrael” – zaznaczyła, podkreślając, że wypowiada się prywatnie, a nie jako szefowa resortu.

Czytaj też:
Popularny serial prawniczy znika z Netflix. Czasu na oglądanie jest coraz mniej
Czytaj też:
Hollywood w żałobie. Zmarł aktor, którego cały świat znał z „Mortal Kombat”