Zaskakujące kulisy ukochanej komedii Polaków. Tego nie wiedzieliście

Zaskakujące kulisy ukochanej komedii Polaków. Tego nie wiedzieliście

Paweł Deląg i Małgorzata Kożuchowska w filmie „Zróbmy sobie wnuka”
Paweł Deląg i Małgorzata Kożuchowska w filmie „Zróbmy sobie wnuka” Źródło: MTL Maxfilm
„Zróbmy sobie wnuka” niezmiennie należy do grona uwielbianych przez Polaków komedii. Film z Pawłem Delągiem i Małgorzatą Kożuchowską skrywa kilka tajemnic.

„Zróbmy sobie wnuka” to jedna z najpopularniejszych polskich komedii. Produkcja z 2003 roku opowiada o rodzinie Mańka i Gieni Koselów (w tych rolach Joanna Żółkowska i Andrzej Grabowski), którzy oczekują, aż ich dorosłe dzieci – Zosia i Janek (Małgorzata Kożuchowska i Paweł Deląg) – wreszcie się ustatkują i nie będą zwlekać ze stanięciem na ślubnym kobiercu. Głowa rodu za wszelką cenę chce doprowadzić swoich potomków do ołtarza, z czego wynikają zabawne perypetie. Niewiele osób jednak wie, że podczas realizacji tej produkcji doszło do kilku nieprzewidzianych sytuacji.

Kulisy „Zróbmy sobie wnuka”

Choć od premiery „Zróbmy sobie wnuka” minęło ponad 20 lat, telewizje wciąż przypominają produkcję, a Polacy z sentymentem oglądają wysiłki Zosi i Janka Koselów oraz zaśmiewają się z przygód Krysi Tuchałowej. Choć fani owego filmu z pewnością widzieli go już kilkukrotnie, to nawet oni mogą nie znać kulis jego powstania.

Otóż jedną z niezapomnianych scen filmu jest ta, w której listonosz spotyka Krysię Tuchałową (Katarzyna Bujakiewicz) przy rzece, a po wejściu na most wpada do wody i się topi. W rzeczywistości woda sięgała Sławomirowi Packowi do kolan, a sam aktor pod mundurem miał kostium nurka.

Co więcej, Małgorzata Kożuchowska do roli Zosi Koseli przeszła sporą metamorfozę, ponieważ chciała się odróżnić od postaci Hanki Mostowiak, w którą wcielała się w „M jak Miłość”. – Chciałam, żeby bardzo różniła się od serialowej Hanki. (...) Dlatego obcięłam włosy i założyłam okulary – tłumaczyła w wywiadzie promocyjnym. Choć jej rola przypadła do gustu Polakom, aktorka przypłaciła ten występ chorobą. Winne były dość chłodne temperatury, ponieważ film był kręcony jesienią 2002 roku. – Przechodziłam tydzień na antybiotykach. Nie miałam nawet czasu, żeby to jakoś „wyleżeć”. Zresztą przeziębiła się większość ekipy – wyjawiła.

Czytaj też:
Szokujące kulisy realizacji „Kilera”. To nie Cezary Pazura miał zagrać główną rolę
Czytaj też:
8 najlepszych filmów Vala Kilmera. Wiemy, gdzie je obejrzeć

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Plejada