Nie żyje Carl Weathers, znany z serii filmów „Rocky” i „Mandaloriana”. Aktor zmarł niespodziewanie

Nie żyje Carl Weathers, znany z serii filmów „Rocky” i „Mandaloriana”. Aktor zmarł niespodziewanie

Carl Weathers
Carl Weathers Źródło: Newspix.pl / Zumapress.com
Zmarł Carl Weathers, znany głównie z roli Apollo Creeda w „Rockym”, ale też dziesiątek innych filmów i serii, takich jak „Predator”, „Madalorian” czy „Farciarz Gilmore”. Miał 76 lat.

Informację o śmierci Carla Weathersa potwierdził najpierw w rozmowie z „Variety” jego menadżer Matt Luber. Potem rodzina aktora przesłała do mediów oświadczenie.

„Jesteśmy głęboko zasmuceni, informując o śmierci Carla Weathersa. Zmarł spokojnie, we śnie, w czwartek 1 lutego 2024 roku” – poinformowali bliscy zmarłego. „Carl był wyjątkowym człowiekiem, który prowadził niezwykłe życie. Poprzez swój wkład w film, telewizję, sztukę i sport, pozostawił niezatarty ślad i jest rozpoznawalny na całym świecie i wśród wielu pokoleń. Był ukochanym bratem, ojcem, dziadkiem, partnerem i przyjacielem” – dodali.

Przyczyna śmierci aktora nie została podana do wiadomości publicznej.

Kim był Carl Weathers? Od sportowca po legendę ekranu

W przypadku Carla Weathersa nic nie zapowiadało, że poświęci się on w przyszłości aktorstwie. W latach szkolnych – najpierw w Nowym Orleanie, gdzie przyszedł na świat, a następnie w Kalifornii, dokąd przeprowadziła się jego rodzina, angażował się głównie w sport. Trenował wszystko – od boksu po gimnastykę, piłkę nożną czy zapasy. Przez lata na studiach był linebackerem (wspomagającym) w drużynach uczelnianych reprezentacji futbolu amerykańskiego. Zagrał 18 meczów w lidze kanadyjskiej w drużynie British Columbia Lions, a trenowali go John Madden czy Don Coryell.

W pewnym momencie swojego życia Carl Weathers postanowił spróbować swoich sił w aktorstwie. Udało mu się zadebiutować u boku Clinta Eastwooda w filmie „Siła magnum” Teda Posta. Przełomem był jednak dla aktora oczywiście „Rocky”, w którym w czterech filmach (z 1976, 1979, 1982 i 1985) wcielał się w Apollo Creeda u boku Sylvestra Stollone'a. Rola ta przyniosła mu ogólnoświatową rozpoznawalność. Weathers wystąpił też po tym w teledysku Michaela Jacksona do utworu „Liberian Girl”.

w ciągu swojej 50-letniej kariery aktorskiej Carl Weathers wystąpił w ponad 75 filmach i serialach telewizyjnych. Oglądać mogliśmy go jako Ala Dillona w „Predatorze”, Chubbsa Petersona w „Farciarzu Gilmore”, sierżanta Jericho „Actiona” Jacksona w „Szalonym Jacksonie”, Greefa Karga w „Mandalorianie”, „Loui Taylora w „Ostrym dyżurze” czy w „The Shield: Świat glin” jako Joe Clarka.

Carl Weathers był trzykrotnie żonaty. W 1973 roku poślubił Mary Ann Castle, z którą miał dwóch synów. Po rozwodzie w 1983 roku, wziął za żonę Rhonę Unsell, z którą przeżył 22 lata. Od 2007 do 2009 roku jego żoną była Jennifer Peterson.

Sylvester Stallone żegna Carla Weathersa

Swojego przyjaciela z planu pożegnał już sam filmowy Rocky. W piątek 2 lutego na swoim Instagramie zamieścił nagranie, na którym przypomniał wieloletnią współpracę z Weathersem i trwającą od kilkudziesięciu lat przyjaźń, jaka ich łączyła.

– Dzisiaj jest dla mnie niesamowicie smutny dzień. Jestem tak rozdarty, że nawet nie mogę tego wyrazić. Po prostu staram się to wytrzymać, ponieważ Carl Weathers był integralną częścią mojego życia, mojego sukcesu – za to wszystko, darzę go niesamowitym uznaniem. Kiedy wszedł do tego pokoju i zobaczyłem go po raz pierwszy, to zobaczyłam wielkość. Ale nie zdawałem sobie sprawy, jak wielką – powiedział Stallone. – Bez niego nigdy nie osiągnąłbym tego, co zrobiliśmy z „Rockym” – podkreślił.

– Był absolutnie genialny – miał głos, wzrost, prezencję, zdolności sportowe, ale co najważniejsze, miał serce i duszę. To straszna strata – powiedział Stallone. – Był magiczny. Miałem szczęście być częścią jego życia. Apollo, uderzaj dalej – podkreślił na koniec aktor.

Czytaj też:
Courtney B. Vance dla „Wprost”: System jest wspaniały tylko wtedy, gdy działa na korzyść białych ludzi
Czytaj też:
Edward Miszczak o zwolnieniu Katarzyny Dowbor. „Jestem pewien, że zrobiłem dobrze”

Źródło: WPROST.pl / Variety, Deadline