Steven Tyler ponownie pozwany za napaść na tle seksualnym. Jeanne Bellino miała wtedy 17 lat

Steven Tyler ponownie pozwany za napaść na tle seksualnym. Jeanne Bellino miała wtedy 17 lat

Steven Tyler
Steven Tyler Źródło: Newspix.pl / ABACA
Jeanne Bellino to kolejna kobieta, która oskarżyła Stevena Tylera, lidera Aerosmith o napaść na tle seksualnym.

Jeanne Bellino twierdzi, że została wykorzystana przez Stevena Tylera, gdy miała 17 lat w 1975 roku. Z pozwu, którego treść publikuje „Rolling Stone” wynika, że pracowała ona wtedy przy pokazach mody na Manhattanie w Nowym Jorku. Jej znajomy umówił ją wtedy na spotkanie z liderem Aerosmith w pobliskim hotelu. Kobieta zarzuca artyście, że doświadczyła z jego strony dwukrotnej napaści na tle seksualnym. W pierwszym przypadku miał on ją siłą wepchnąć do budki telefonicznej i obmacywać.

„Trzymając ją w niewoli, Tyler włożył jej język do gardła i położył dłonie na jej ciele, macając jej piersi, pośladki i inne części intymne, zdejmując jej ubranie” – czytamy. Potem muzyk miał udawać, że uprawia z nią seks, podczas gdy inni członkowie zespołu i przechodnie obserwowali to, co się dzieje i nikt nie zainterweniował. Bellino podała, że uwolniła się w końcu, gdy kopnęła artystę i pociągnęła go za włosy.

Kobieta po tym towarzyszyła zespołowi w drodze do hotelu Warwick na Manhattanie, gdzie miało dojść do drugiej napaści 27-letniego Tylera. 17-latka miała zostać siłą pocałowana w barze hotelowym, po czym muzyk miał zniknąć w hotelowym lobby, oświadczając, że po nią zadzwoni. Wtedy Bellino wybiegła z budynku, a portier, widząc, w jakim jest ona stanie psychicznym, wezwał jej taksówkę, którą odjechała do domu.

W pozwie czytamy, że chociaż do zdarzenia tego doszło ponad pół wieku temu, Bellino cierpiała i wciąż cierpi z powodu fizycznego bólu ciała i problemów psychicznych, odczuwa trwały niepokój emocjonalny, jest osobą zawstydzoną i upokorzoną. Kobieta ma brać leki na to, by poradzić sobie z traumą, związaną z tą sytuacją.

Oskarżenia Julii Holcomb w kierunku Stevena Tylera

Przypomnijmy, w grudniu 2022 roku Steven Tyler został oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletniej. Dodatkowo Julia Holcomb zeznała, że kiedy zaszła z muzykiem w ciążę, ten nakłonił ją do aborcji.

Zgodnie z zeznaniami Julii Holcomb pozwany przez nią mężczyzna miał podstępnie zabrać ją do hotelu po jednym z koncertów w Aerosmith w Portland w stanie Oregon. Wówczas dziewczyna miała 16 lat, a muzyk 25. Po tym, jak opowiedziała mu o problemach w rodzinnym domu, lider formacji dokonać na niej „różnych aktów przestępczych” i następnego dnia odesłać ją do domu taksówką. Holcomb utrzymuje, że Tyler zdawał sobie sprawę z jej wieku. Następnie muzyk miał kupić nastolatce bilet do Seattle, gdzie grał koncert i kolejny raz ją wykorzystać. Co ciekawe, ze względu na wiek dziewczyny nie mogła ona podróżować między stanami bez opiekuna prawnego. Steven Tyler miał przekonać rodziców nastolatki, by mianowali go opiekunem prawnym.

Julia Holcomb twierdzi, że artysta obiecywał opiekę nad nią, inwestowanie w jej edukację i zdrowie, a tymczasem wykorzystywał ją seksualnie i podawał alkohol i narkotyki. Kobieta zeznała też, że kiedy miała 17 lat zaszła w ciążę z gwiazdorem. W międzyczasie doszło do pożaru mieszkania, gdzie przebywała Holcomb. Lider jako głównego argumentu, żeby przekonać ją do aborcji, użył stwierdzenia, że dziecko mogło zatruć się dymem, mimo zapewnień lekarza, że wszystko jest w porządku.

W pozwie nie padło nazwisko lidera Aerosmith, ale Steven Tyler w swojej biografii opisywał związek z 16-latką oraz przyznania mu przez jej rodziców praw do opieki. „Rodzice dziewczyny zakochali się we mnie i podpisali dokument przyznający mi opiekę, żebym nie został aresztowany, jeśli wywiozę ją ze stanu. Zabrałem ją ze sobą w trasę” – mogliśmy przeczytać.

Czytaj też:
Aerosmith przerywa pożegnalną trasę koncertową. Steven Tyler usłyszał dramatyczną diagnozę
Czytaj też:
Lider Aerosmith oskarżony o napaść seksualną. Miał nakłonić dziewczynę do aborcji

Źródło: WPROST.pl / The Guardian