1 lipca na antenie telewizji Biznes24 po raz pierwszy pojawił się Mateusz Walczak. Dziennikarz ten został zawieszony u poprzedniego pracodawcy po tym, jak trafił do aresztu na trzy miesiące. Wciąż ciąży na nim 5 zarzutów związanych z rzekomym udziałem w grupie przestępczej od listopada 2023 do października 2024 roku.
Mateusz Walczak w nowej redakcji. Prezes mówi o domniemaniu niewinności
Wspomnianej grupie zarzuca się przestępstwa skarbowe, gospodarcze i przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Jej członkowie mieli „utrudniać prowadzenia postępowań przez organy ścigania poprzez udzielenie wsparcia sprawcom przestępstw”. Mateusz Walczak nie przyznał się do tych zarzutów i złożył wyjaśnienia. Na Instagramie prosił o cierpliwość w ocenie jego osoby. Takiej cierpliwości nie okazał pracodawca, zwalniając dziennikarza.
Prezes Biznes24 Kamil Bilecki w rozmowie z portalem Wirtualne Media zapewniał, że nie obawia się zatrudnienia dziennikarza z poważnymi zarzutami. – Przypomnę art. 42 ust. 3 Konstytucji RP „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu” – mówił.
– Zarzuty to nie akt oskarżenia, a tym bardziej wyrok. Nie jestem sędzią, żeby w tej sprawie podejmować decyzję. Odpowiadam za spółkę, jej funkcjonowanie, newsroom i poziom anteny. To co mogę ocenić to kompetencje Mateusza Walczaka. Zobaczyłem go dzisiaj w akcji na naszej antenie – przekonałem się jeszcze bardziej, że moja decyzja była słuszna – dodawał.
Bilecki: Walczaka w Biznes24 przyjęto z dużym entuzjazmem
Podkreślał, że pojawienie się nowego dziennikarza przyjęto w redakcji „z dużym entuzjazmem”. – Nasi widzowie też bardzo pozytywnie przyjęli obecność Mateusza na naszej antenie, więc tym bardziej jestem spokojny i zadowolony z naszych wspólnych decyzji – podkreślał. Chwalił przy tym rzemiosło, szeroką wiedzę i wyczucie antenowe Walczaka.
– Biznes24 jest już siódmy rok na rynku i ma bardzo mocną pozycję, którą stale umacniamy, płynnie dostosowując się do oczekiwań rynku oraz ewolucji naszej widowni. Zatrudnienie Mateusza to kolejne, silne wzmocnienie naszych struktur redakcyjnych – zapewniał Bilecki.
Czytaj też:
Dziennikarz TVN usłyszał 5 zarzutów. Teraz komentuje swoją sprawę Czytaj też:
Zmiana właściciela TVN znacząco się opóźni? Ujawniono największy problem transakcji
