Przypomnijmy, że ciało aktorki zostało odnalezione 6 marca w godzinach popołudniowych. Tragicznego odkrycia policjanci dokonali niedaleko miejscowości Biskupice Oławskie w województwie dolnośląskim. Zwłoki ujawniono niedaleko – bo około 200 metrów od samochodu, którym poruszała się aktorka. Granatowy Opel Corsa był zamknięty, miał rozbity zderzak.
Sekcja zwłok miała przynieść odpowiedź. Potrzebne dalsze badania
Szybko pojawiły się spekulacje o wypadku aktorki, a śledzący sprawę internauci zaczęli przerzucać się teoriami na temat jej śmierci. Niedługo po odkryciu zwłok Damian Pownuk, rzecznik wrocławskiej prokuratury podkreślał, że wstępne ustalenia śledczych nie wskazują na udział innych osób.
– Miarodajna w tej kwestii będzie sekcja zwłok – przekazał wówczas Faktowi prokurator. Przeprowadzona sekcja nie przyniosła jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci Magdaleny Majtyki. Okazało się, że konieczne są kolejne specjalistyczne badania.
„Doszło do wypadku”
Do sprawy ponownie odniosła się prokuratura. W rozmowie z portalem o2.pl prokurator Damian Pownuk przyznał, że na razie służby borykają się z pewnymi trudnościami.
– Do wypadku doszło na drodze leśnej. Ślady hamowania były niewyraźne. Trudno określić prędkość w trakcie uderzenia – powiedział wrocławski prokurator. Nie wiadomo jednak, czy samo zdarzenie ma związek ze śmiercią aktorki.
Śledczy sprawdzają różne scenariusze
Po sieci krąży mnóstwo spekulacji, a internauci przerzucają się teoriami mającymi wyjaśnić przyczyny wypadku. Jedna z nich mówi o tym, że aktorka mogła trafić w to miejsce przez błąd nawigacji. Wcześniej przebywała bowiem na planie zdjęciowym w studiu ATM Studio w miejscowości Biskupice Podgórne.
Jej samochód znaleziono w zalesionym terenie w pobliżu Biskupic Oławskich. Jedna z hipotez zakłada, że mogła próbować wrócić na plan, ale omyłkowo wybierając niewłaściwą drogę. Śledczy nie potwierdzili jednak tej wersji wydarzeń.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci aktorki. Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, ale – jak podkreślają śledczy – na razie nie jest skierowane przeciwko konkretnej osobie.
Jak podaje portal o2.pl, śledczy nie ujawnili również, czy przesłuchali już męża aktorki ani czy w samochodzie znaleziono ślady, które mogłyby pomóc w wyjaśnieniu tej dramatycznej sprawy.
Czytaj też:
Magdalena Majtyka nie żyje. Na jaw wychodzą nowe faktyCzytaj też:
Sprawa Iwony Wieczorek będzie miała tragiczny finał? „Coś wymknęło się spod kontroli”
