Matka dziecka Rzeźniczaka skomentowała wyrok sądu. Chodzi o władzę rodzicielską

Matka dziecka Rzeźniczaka skomentowała wyrok sądu. Chodzi o władzę rodzicielską

Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak Źródło: Instagram / jakubrzezniczak25
Matka dziecka Jakuba Rzeźniczaka skomentowała pozbawienie piłkarza władzy rodzicielskiej. – Zdarzały się już sytuacje złośliwe – przekazała.

Jakub Rzeźniczak miał romans z Eweliną Taraszkiewicz jeszcze w czasie kiedy był mężem Edyty Zając. Przez długi czas sportowiec nie mówił o istnieniu córki, dopiero potem wyszło na jaw, że jest ojcem.

Jakub Rzeźniczak został pozbawiony władzy rodzicielskiej nad córką

Piłkarz miał jednak ważniejsze sprawy na głowie niż budowanie relacji z własną córką. O tym, jak nie sprawdza się w roli ojca, matka dziewczynki bardzo często informowała w wywiadach. Stosunki Rzeźniczaka i małej Inez były tak oschłe, że celebryta został pozbawiony przez sąd władzy rodzicielskiej.

– Pan Jakub Rzeźniczak został pozbawiony władzy rodzicielskiej, ale był to zgodny wniosek stron – powiedziała w rozmowie z „Faktem” prawniczka Eweliny Taraszkiewicz.

– Ten spór sądowy trwał od 2020 roku. W tej sprawie były różne deklaracje ze strony pana Jakuba. Pan Jakub też o tym powiedział w wywiadzie dla Żurnalisty. Tak naprawdę te kontakty nie odbywały się i tej relacji zacieśnionej nie było, więc wydaje się, że to jest tylko konsekwencja tego stanu faktycznego – przekazała mecenas Monika Pochopień-Mikołajczyk. Ostatecznie gwiazdor stracił władzę rodzicielską, a żadna ze stron nie dążyła do uregulowania kontaktów sportowca z córką. Orzeczenie w sprawie alimentów pozostało w mocy.

Matka dziecka Rzeźniczaka skomentowała odebranie mu władzy rodzicielskiej

Teraz głos zabrała matka dziewczynki. W rozmowie z „Faktem” nie ukrywała, że czuje ulgę, że decyzja wreszcie zapadła. – Patrząc na jego postawę w sądzie, sędzia nie miała żadnych wątpliwości, co powinno się zrobić – zaczęła.

Później przyznała, że posiadanie praw do decydowania o niektórych aspektach córki przez Jakuba Rzeźniczaka było dla niej bardzo męczące. – Jestem zadowolona z powodów praktycznych. Wszystkie decyzje dotyczące Inez, na przykład przedszkola, wymagały zgody drugiego rodzica. On jednak mieszka bardzo daleko i gdyby cokolwiek się stało i byłaby potrzebna szybka zgoda, byłby problem, nawet gdybyśmy nie byli pokłóceni, a co, dopiero gdy nasze stosunki nie są najlepsze. Natomiast zdarzały się już sytuacje złośliwe, także utrudniające nam życie, gdy na przykład nie można było się do niego dodzwonić. Uważam, że jest to prawidłowa decyzja i że nie mogło być inaczej – podkreśliła.

Podczas rozmowy Taraszkiewicz zapowiedziała, że to nie koniec spotkań w sądzie z piłkarzem. – Cieszę się, że przynajmniej to postępowanie już się skończyło, natomiast w toku są jeszcze inne sprawy dotyczące Jakuba Rzeźniczaka, w tym karne, więc to nie jest jeszcze koniec spotkań w sądzie — podsumowała.

Czytaj też:
Jakub i Paulina Rzeźniczakowie spodziewają się dziecka!
Czytaj też:
Jakub Rzeźniczak skomentował oświadczenie Eweliny Taraszkiewicz. Wcześniej nazwał ją „dziewczyną na telefon”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Fakt