Mikkelsen dla „Wprost”: Żonglowałem na ulicach. Aktorstwo to wynik włóczęgostwa

Mikkelsen dla „Wprost”: Żonglowałem na ulicach. Aktorstwo to wynik włóczęgostwa

Lars Mikkelsen
Lars Mikkelsen Źródło: Viaplay
W latach 80. w Kopenhadze nie było zwyczaju wpychać młodych ludzi na przewidzianą przez rodziców ścieżkę edukacji, dlatego szukaliśmy z Madsem czegoś swojego, czegoś, co moglibyśmy robić przez resztę życia. Zacząłem żonglować na ulicach, potem trafiłem na scenę i wylądowałem w teatrze. Powiedziałbym, że to wynik niejakiego włóczęgostwa z naszej strony – wyznał „Wprost” Lars Mikkelsen, aktor.
Lars Mikkelsen to ktoś znacznie więcej niż „brat sławnego brata”. Przed laty uliczny żongler, potem aktor szekspirowski, dzisiaj występuje w największych produkcjach telewizyjnych w Danii i za oceanem. Jego najnowsze dzieło to „Przesłuchanie”, serial zrealizowany na zlecenie platformy Viaplay.

Bartosz Czartoryski: Publiczność spoza twojej rodzimej Danii, która kojarzy cię przede wszystkim z rolami zagranicznymi, mogłaby pomyśleć, że jesteś specjalistą od drani. Ale czy był to z twojej strony świadomy wybór?

Lars Mikkelsen: Bynajmniej. Wynika to z bardzo prozaicznego powodu. Aktorzy spoza kręgu anglosaskiego mają wyraźny akcent, w tym ja, co niejako automatycznie czyni z nas dobry materiał na drani.

Zdarza się to również polskim aktorom.

Czyli doskonale wiesz, o czym mówię.

Cały wywiad dostępny jest w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także