„Zanim żarłoczna horda dziennikarzy zdecyduje się o tym napisać, istnieje wyraźna potrzeba mówienia o okolicznościach: Black Live Matter” – podkreślił aktor we wpisie na Facebooku. „Pokój, zamieszki, grabieże, są absolutnie uzasadnioną formą protestu. Media z natury pokazują tylko to, co najbardziej sensacyjne, co świadczy jedynie o długoletniej rasistowskiej agendzie” – stwierdził dalej Sprouse.
Jak wyjaśnił aktor, został zatrzymany, gdy „okazywał solidarność, podobnie jak wielu innych w Santa Monica”. Wyjaśnił, że otrzymali informację, że jeżeli nie odejdą, zostaną aresztowani. W związku z tym chcieli się wycofać, ale wtedy natrafili na kolejną grupę policjantów, którzy blokowali ich przejście i wówczas zaczęli oni zakuwać ich w kajdanki. „Muszę podkreślić, że jako białego człowieka hetero i osoby publicznej, instytucjonalne konsekwencje mojego zatrzymania są niczym, w porównaniu do innych, którzy byli obecni na proteście” – zaznaczył.
instagramGaleria:
Protesty i zamieszki w USA po śmierci George'a Floyda
„To jest właśnie czas na to, aby zastanowić się, co to znaczy być sojusznikiem. Mam nadzieję, że inni też tak myślą” – napisał dalej. Jak czytamy, aktor zauważył, że policjanci filmują zatrzymania i wyraził nadzieję, że „to pomoże”. „Nie będę więcej wypowiadał się na ten temat, ponieważ po pierwsze nie jestem wystarczająco dobrze zorientowany w sprawie, aby to robić, a po drugie to nie ja tu powinienem być tematem i nie chcę odwracać uwagi od liderów ruchu Black Live Matter” – zakończył.