Morderczy plan i skrajne wyczerpanie! Słynna aktorka mówi „dość” wybitnemu reżyserowi

Morderczy plan i skrajne wyczerpanie! Słynna aktorka mówi „dość” wybitnemu reżyserowi

Dodano: 
„Special Ops: Lioness”
„Special Ops: Lioness” Źródło: SkyShowtime
Podbiła serca milionów widzów na całym świecie, dzięki roli w przebojowym serialu szpiegowskim. Nieoczekiwanie złożyła deklarację.

Zoe Saldaña nie zamierza na razie poszerzać swojej współpracy z Taylorem Sheridanem. Gwiazda „Lioness” przyznała, że rola agentki CIA Joe McNamary jest dla niej tak wymagająca, iż trudno wyobrazić sobie, by znalazła przestrzeń na kolejne produkcje twórcy rozbudowanego telewizyjnego uniwersum.

Zoe Saldaña o pracy przy „Lioness”

Laureatka Oscara wciela się w „Lioness” w Joe McNamarę, agentkę CIA uwikłaną w niebezpieczne operacje. Saldaña nie ukrywa, że przygotowanie do tej roli i praca na planie wymagają od niej ogromnego zaangażowania. „Myślę, że Joe McNamara i „Lioness” to wszystko, co mogę zrobić w tej chwili” – powiedziała magazynowi People.

Aktorka zwróciła uwagę, że jej obowiązki zaczynają się na długo przed rozpoczęciem zdjęć. „Jestem numerem jeden na liście dyżurów. Przychodzę pierwsza i wychodzę ostatnia” – wyjaśniła. „Przygotowuję się miesiącami, zanim ktokolwiek inny zdąży się przygotować. To dla mnie i tak już dużo pracy”.

Saldaña nie pozostawiła więc większych wątpliwości, że kolejne projekty Sheridana nie znajdują się obecnie na jej liście zawodowych planów. „Nie wyobrażam sobie, żebym mogła zmierzyć się ze światem bardziej przypominającym Taylora Sheridana” – powiedziała.

„Lioness” wymagającym wyzwaniem dla aktorki. „Nawet nie wiedziałam, czy dam radę”

Choć Saldaña nie planuje kolejnych wspólnych projektów z Sheridanem, bardzo ceni relację zawodową, którą udało im się zbudować podczas pracy nad „Lioness”. Jej zdaniem trzy sezony serialu pozwoliły twórcy nabrać do niej zaufania.

„Dobrą rzeczą, za którą jestem wdzięczna, jest to, że wie, że jestem godna zaufania, tak jak Joe” – zauważyła. Aktorka przekonywała, że Sheridan dobrze zna jej podejście do pracy. Wie, że jest „uczciwa”, „twarda jak skała” oraz „głośna i mająca swoje zdanie”.

„Mam swoje poglądy i zawsze wkładam w to całe serce, rozum i mięśnie” – wyjaśniła. „Więc nie, myślę, że dobrze mi idzie tutaj, w »Lioness«”. Jeszcze przed premierą trzeciego sezonu, która odbyła się 2 sierpnia, Saldaña przyznawała, że sama nie była pewna, czy sprosta wszystkim wymaganiom związanym z rolą Joe. „To było bardzo wymagające, nie będę kłamać” – powiedziała wówczas w rozmowie z Entertainment Weekly. „Nawet nie wiedziałam, czy dam radę”.

Trzeci sezon „Lioness” zakończył się 20 września. Paramount+ nie podjęło jednak jeszcze decyzji w sprawie czwartej odsłony serialu.

Joe McNamara „Lwica” to dla niej najtrudniejsza rola

W trzecim sezonie kariera Joe w CIA zaczęła mieć coraz bardziej osobisty wymiar. Wydarzenia z kolejnych odcinków wywarły presję na jej rodzinę i małżeństwo, a sama bohaterka stała się celem ataku. Saldaña określiła Joe jako najtrudniejsze wyzwanie w swojej dotychczasowej karierze.

Aktorka zwróciła również uwagę na sposób, w jaki Sheridan skonstruował tę postać. Jej zdaniem Joe nie została zdefiniowana przede wszystkim przez płeć. „Widzieliśmy różne historie o mężczyznach takich jak Joe” – powiedziała portalowi.

Saldaña doceniła fakt, że bohaterka została napisana w sposób pozwalający spojrzeć na nią przede wszystkim przez pryzmat jej charakteru i umiejętności. Aktorka podkreśliła także, że ceni sposób, w jaki Sheridan przedstawia kobiece bohaterki. „Mam ogromny szacunek dla mężczyzn, którzy naprawdę potrafią pisać o kobietach” – dodała. „Z radością mogę powiedzieć, że po trzech sezonach grania jednej z jego kobiecych postaci, jestem niezmiernie zaszczycona, że stworzył postać Joe jako kobiety”.

Czytaj też:
Pasjonujący kryminał wraca z nowymi zagadkami. Sophie Rundle znów na tropie
Czytaj też:
Na pokazie tego serialu partyjniacy się wściekli. „Kto na to pozwolił?”

Źródło: WPROST.pl / Fox News