W centrum dyskusji o kondycji polskiej dobroczynności znaleźli się Łatwogang, Jerzy Owsiak i Krzysztof Stanowski, który niespodziewanie postanowił zabrać głos i wtrącić swoje trzy grosze.
Rekordowa zbiórka Łatwoganga porównywana do WOŚP
Akcja charytatywna zorganizowana przez Łatwoganga na rzecz Fundacji Cancer Fighters błyskawicznie stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w polskim internecie. Dziewięciodniowy stream przyciągnął ogromną uwagę i – jak zauważył Krzysztof Stanowski w materiale na „Kanale Zero” – był zjawiskiem, które potrafiło zjednoczyć ludzi ponad podziałami.
Sukces influencera wywołał jednak lawinę porównań do początków Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Głos w tej sprawie zabrały m.in. osoby ze świata mediów, w tym Agata Młynarska.
Stanowski apeluje: Dajcie spokój
Dziennikarz w swoim ostatnim materiale nie ukrywał, że dostrzega niepokojący kierunek, w jakim zmierza dyskusja. Wprost odniósł się do prób zestawiania obu inicjatyw.
„Została podjęta tylko jedna próba [...] wykorzystania akcji Łatwoganga i Bedoesa do obrzydzenia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Jerzego Owsiaka. I o ile sam z każdym rokiem mam coraz więcej zastrzeżeń do WOŚP-u [...] to jednak apeluję — dajcie spokój”. Stanowski zaznaczył, że choć sam ma krytyczne uwagi wobec WOŚP, nie widzi sensu w budowaniu konfliktu między różnymi formami pomagania.
Gorzka ocena Owsiaka i „zużywających się idei”
W swoim komentarzu twórca „Kanału Zero” nie oszczędził również Jerzego Owsiaka. Jego zdaniem reakcja szefa WOŚP na sukces Łatwoganga była daleka od entuzjazmu, a gratulacje sprawiały wrażenie wymuszonych i podszytych potrzebą podkreślenia własnych dokonań.
W materiale padła też szersza refleksja o zmieniającej się rzeczywistości. „Jest oczywiste, że coś się kończy i coś się zaczyna, że pewne idee się zużywają, że nie wszystko zawsze będzie super na czasie. Pojawi się ktoś, kto umie lepiej w teraźniejszość, umie lepiej w emocje, umie lepiej w młodych ludzi, jest świeższy, nowy, mniej znerwicowany”.
Mimo krytycznych uwag Stanowski jasno podkreślił, że przeciwstawianie Łatwoganga i Owsiaka jest szkodliwe – także dla samego influencera. W jego ocenie polska scena charytatywna jest na tyle rozbudowana, że z powodzeniem znajdzie się w niej miejsce zarówno dla tradycyjnych akcji, jak i nowoczesnych inicjatyw opartych na sile internetu.
Czytaj też:
Dorota Szelągowska w ogniu krytyki po akcji u Łatwoganga. W sieci zawrzałoCzytaj też:
„To było w dobrej wierze”. Jak Bedoes w kilku słowach wywołał największą wpadkę na antenie TVN od lat
