Reality-show nigdy nie miało być dokumentem. Od początku było emocjonalnym spektaklem. – Negatywne reakcje i emocje w sieci często działają na korzyść programu. Nawet jeśli widzowie są oburzeni lub nie zgadzają się z jego przekazem, to właśnie to dodatkowo motywuje ich do oglądania — mówi w rozmowie z nami dr Sylwia Szostak, medioznawczyni i badaczka telewizji.
Hejt w sieci to woda na młyn producentów? „Jeżeli program się ogląda, to najważniejsze”
Rok 2025 w polskiej telewizji wyglądał jak serial, który dawno wymknął się spod kontroli. Wyjątkowo burzliwe okazały się nowe edycje programów dla singli: „Rolnik szuka żony” i „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Trudno było znaleźć odcinek pozbawiony łez, wzajemnych oskarżeń, nagłych rozstań i jeszcze szybszych powrotów. Jednocześnie widzowie coraz głośniej sugerowali, że uczestnicy grają role, a dramaty są produkowane na potrzeby kamer.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
