„Poszłam zjarana do Arkadii”. Polska aktorka znów szokuje

„Poszłam zjarana do Arkadii”. Polska aktorka znów szokuje

Helena Englert
Helena Englert Źródło: Instagram / Helena Englert
Córka polskiego gwiazdora nie pozwala o sobie zapomnieć. Tym razem „pochwaliła się”, jak to kiedyś wjechała „zjarana” do centrum handlowego.

Helena Englert po raz kolejny znalazła się w centrum medialnej uwagi. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan aktorka uznała, że warto podzielić się historią, która błyskawicznie zaczęła żyć własnym życiem w sieci. Sama przyznała, że mogła się ugryźć w język.

Helena Englert: Poszłam zjarana do Arkadii

Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny od kilku miesięcy regularnie pojawia się w mediach, udziela wywiadów i coraz śmielej zaznacza swoją obecność w show-biznesie. W programie „Z bliska” na łamach Gazeta.pl prowadzonym przez Małgorzatę Rozenek-Majdan, Helena Englert niespodziewanie zeszła na temat młodzieńczych doświadczeń. W pewnym momencie wypaliła, że kiedyś „poszła zjarana do Arkadii”.

„To jest trochę jak chodzenie po Arkadii zjaranym. Nie wiem, czy kiedyś miałaś przyjemność. Polecam” – stwierdziła z rozbrajającą szczerością. Prowadząca, wyraźnie zaintrygowana, dopytała o szczegóły. Englert szybko jednak zaznaczyła, że była to jednorazowa sytuacja sprzed lat i nie ma nic wspólnego z jej obecnym stylem życia.

„Już żałuję, że to powiedziałam”

Aktorka nie ukrywała, że w trakcie rozmowy sama zorientowała się, że zaraz może palnąć gafę. „To jest coś takiego, co ja to zrobiłam raz w życiu, żeby nie było, i jestem na etapie mojego życia, że nie piję ani nie bawię się w różne inne rzeczy. Natomiast jak byłam nastolatką, to każdy kiedyś był nastolatką, więc nie uważam, żeby było to cokolwiek kontrowersyjnego, ale poszłam zjarana do Arkadii. O Jezu, ale to będzie nagłówek jutro, już żałuję, że to powiedziałam” – mówiła ze śmiechem.

Małgorzata Rozenek-Majdan też próbowała obrócić całą historię w żart, sugerując, że młodsi widzowie doskonale zrozumieją, o jakim doświadczeniu mówi jej rozmówczyni. Helena Englert postanowiła jednak ciągnąć dalej, stawiając przy tym granicę, a nawet apelując do młodych.

„Ale to jest zupełnie jak gra komputerowa. Bo masz te wszystkie sklepy i one są kolorowe i wchodzisz do nich i to jest jakiś experience w ogóle niesamowity. Ale dzieci, nie jarajcie. Jest niezdrowe bardzo” – podsumowała.

Czytaj też:
Nowa grafika Damięckiej rozpaliła Internet. „My Polaki cebulaki”
Czytaj też:
Miał być hit, wyszła afera. „Co tu robi Organek?!? Masakra”
Galeria:
Helena Englert niczego nie ukrywa

Źródło: WPROST.pl