Nie będzie „aresztowania” filmu „Polityka” Vegi i milionowego zadośćuczynienia. Misiewicz wycofuje pozew

Nie będzie „aresztowania” filmu „Polityka” Vegi i milionowego zadośćuczynienia. Misiewicz wycofuje pozew

Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
„Gazeta Wyborcza” dowiedziała się, że Bartłomiej Misiewicz poinformował sąd o wycofaniu swojego pozwu o milionowe zadośćuczynienie od Patryka Vegi. Z kolei Sąd Okręgowy w Warszawie już umorzył postępowanie ws. wniosku o zakaz dystrybucji i udostępniania filmu „Polityka”, po tym jak Misiewicz wycofał go na początku sierpnia.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, powołując się na słowa Sylwii Urbańskiej, rzeczniczki sądu okręgowego w Warszawie, Bartłomiej Misiewicz na początku sierpnia cofnął wniosek o „aresztowanie” filmu „polityka” Patryka Vegi. Z tego powodu sąd umorzył w tej sprawie postępowanie. Dodatkowo, z ustaleń dziennikarzy wynika, że były rzecznik MON postanowił wycofać pozew o odszkodowanie i przeprosiny także z poznańskiego sądu.

Szczegóły decyzji Bartłomieja Misiewicza mamy poznać po wydaniu komunikatu prasowego, który zapowiedział pełnomocnik byłego rzecznika MON, Zbigniew Krüger. Teraz adwokat nie chciał jej komentować. Komentarza odmówił również pytany o sprawę przez dziennikarzy Patryk Vega.

Jak Misiewicz pozwał Vegę

Bartłomiej Misiewicz na początku lipca zapowiedział wytoczenie procesu o zniesławienie Patrykowi Vedze, reżyserowi filmu „Polityka”, który ma mieć premierę na początku września. – Ja mam 29 lat, ja chcę skończyć studia, założyć rodzinę, chcę żyć w kraju i nie chciałbym, żeby moje dzieci, moje wnuki kiedykolwiek w internecie musiały odszukiwać taką fantastyczną twórczość – tłumaczył wtedy na antenie Polsat News.

Byłego rzecznika MON oburzała kreacja postaci w jaką w filmie polityka wciela się Antoni Królikowski, a która mogła być inspirowana Bartłomiejem Misiewiczem. Miał on wtedy zastrzeżenia do treści filmu. – Zgłosił się do mnie pan Bartłomiej Misiewicz z problemem filmu Patryka Vegi. Analizuję materiał i będziemy rozważać kroki prawne. Chodzi m.in. o kontrowersyjne obyczajowe sceny z filmu, wręczanie łapówek, czy wciąganie narkotyków – powiedział mec. Zbigniew Kruger w rozmowie z „Super Expressem”. – Mam prawników, środki na toczenie konfliktu – odpowiadał dziennikarzom wspomnianego dziennika Patryk Vega.

Jak informował serwis Wirtualne Media, Misiewicz chciał nie tylko usunięcia fragmentów filmu z bohaterem przypominającym byłego rzecznika MON, ale również przeprosin zamieszczonych w produkcji. Co więcej, domagał się zadośćuczynienia w wysokości miliona złotych. Onet przekazał, że przeprosiny mają się pojawić również na plakatach oraz w kilku gazetach, takich jak chociażby „Rzeczpospolita” czy „Gazeta Wyborcza”.

Odpowiedź Vegi

– Misiu, dla ciebie i wszystkich, którzy chcą blokować mój film, mam wiadomość. Premiera filmu „Polityka” tak czy inaczej nastąpi 6 września. Jeśli nie w polskich kinach, to w Chinach. Dlatego, że film zostanie wówczas wrzucony na chińskie serwery – powiedział Patryk Vega w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. – Musisz zatem zrozumieć, że próbując blokować mój film, tylko napędzasz mu oglądalność i w rezultacie zobaczy go jeszcze więcej ludzi. Podobno w Polsce mamy wolność słowa i demokrację, więc wszystkim, którzy dalej chcieliby mnie cenzurować, dedykuję ten film – dodał reżyser.

Czytaj też:
„SE”: Bartłomiej Misiewicz się zaręczył. Ślub w przyszłym roku?
Czytaj też:
„SE”: Patryk Vega zrobi film o Andrzeju Dudzie. Premiera przed wyborami prezydenckimi

Źródło: Gazeta Wyborcza