Dla znanej piosenkarki urlop na Wyspach Kanaryjskich skończył się w sposób, którego nie mogła przewidzieć. Bovska padła ofiarą włamania i kradzieży. Oprócz pieniędzy straciła bardzo ważne, osobiste pamiątki.
Bovska okradziona. Szczególna strata
Ostatnie miesiące były dla artystki wyjątkowo pracowite. Bovska promowała swój szósty album studyjny „Jestem wierszem”, który miał premierę 19 września. Wydaniu płyty towarzyszyła trasa koncertowa, a jej wysiłki zostały docenione m.in. zwycięstwem w opolskich „Premierach”. Po tym okresie postanowiła wyjechać na wakacje. Wyspy Kanaryjskie nie były wyborem przypadkowym – to miejsce, do którego, jak sama podkreślała, stara się wracać co roku.
Sielankowy wyjazd szybko przerodził się w stresujące doświadczenie. W poniedziałek Bovska przekazała, że w wynajmowanym mieszkaniu doszło do włamania. Sprawca wyrwał zamek i splądrował wnętrze. Zniknęły pieniądze, designerskie okulary przeciwsłoneczne oraz biżuteria, w tym przedmioty o ogromnej wartości sentymentalnej.
„Oto ja dziś — osoba, która wczoraj doświadczyła kradzieży” — napisała pod jednym z opublikowanych selfie. „Złodziej wszedł do mieszkania, wyrywając zamek. Ukradł mi biżuterię, w tym taką o szczególnej wartości sentymentalnej. Oraz pieniądze i jedne jedyne super markowe okulary słoneczne, jakie posiadałam kiedykolwiek. Zostawił na szczęście dokumenty” — podkreśliła.
Najbardziej boli utrata pamiątek po babci
Artystka nie ukrywała, że całe zdarzenie mocno nią wstrząsnęło. Przyznała, że po włamaniu nie była w stanie spokojnie spać, a poczucie naruszenia prywatności okazało się szczególnie dotkliwe. Największy ból wywołała jednak strata rodzinnych pamiątek. „Nie jest to fajne uczucie, gdy widzisz, że ktoś wdarł się do twojej osobistej przestrzeni. Nie mogłam spać. Jakoś to przeżyłam. Wiem, że to tylko rzeczy, ale obrączka i pierścionek po babci to rzeczy nie do odzyskania” — wyznała.
Mimo tak przygnębiających wydarzeń Bovska zaznaczyła, że stara się zachować dystans i wdzięczność. Podkreśliła, że najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo jej samej oraz bliskich. „Niosę w sobie raczej zaufanie do wszechświata i ludzi, ale niektóre złe rzeczy po prostu się zdarzają. Cieszę się, że nic nie jest mi ani moim bliskim” — podsumowała.
Czytaj też:
Doda ujawnia bagno w schronisku w Bytomiu. „Maltretowanie zwierząt na porządku dziennym”Czytaj też:
Zamiast słuchać patrzą. Majka Jeżowska „kusi kobiecością” w tv
