Mirosław Zbrojewicz ma na swoim koncie wiele ról filmowych i telewizyjnych. Widzowie mogą kojarzyć go między innymi z takich produkcji, jak: „Chłopaki nie płaczą” (2000), „E=mc²” (2002), „Sfora” (2002), „Trzeci oficer” (2008), „Kac Wawa” (2011), „Płynące wieżowce” (2013) czy „Futro z misia” (2019). Ze względu na swój charakterystyczny wygląd, Zbrojewicz wciela się głównie w role czarnych charakterów. Teraz ujawnił, na jaką może liczyć emeryturę.
Mirosław Zbrojewicz o swojej emeryturze
Mirosław Zbrojewicz ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie w 1981 roku, lecz w filmie zadebiutował dopiero osiem lat później. Później zaczął być obsadzany w rolach twardzieli i gangsterów, zdobywając dużą popularność. W międzyczasie występował także w Lubuskim Teatrze im. L. Kruczkowskiego w Zielonej Górze (1981–1982), Teatrze Pracowni w Warszawie (1983–1992), Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu (1991), Teatrze Szwedzka 2/4 w Warszawie (1993–1994), Teatrze Rozmaitości w Warszawie (1994–2001), Teatrze 77 w Łodzi (1997), Teatrze Studio w Warszawie (od 2003), a także Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku (2010).
Okazuje się, że mimo wielu filmowych ról, to właśnie dzięki zatrudnieniu w teatrach Mirosław Zbrojewicz może liczyć na godną emeryturę. Aktor w rozmowie z portalem „Złota scena” ujawnił, że otrzymuje świadczenie w wysokości 5 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę sytuację wielu polskich artystów, którzy nie mogą utrzymać się ze swojej emerytury, 68-latek jest w bardzo dobrej sytuacji.
— Całe życie pracowałem w teatrze, więc byłem na etacie. To zapewniło mi, że, będąc już na emeryturze, mam się całkiem dobrze. Rodzina zmusiła mnie, żebym poszedł do ZUS i to ogarnął. Jednak nie odpuszczam pracy. Występuję teraz w spektaklu pt. „Kiedy stopnieje śnieg” w TR w Warszawie. Bardzo dobrze mi się tam gra. Oczywiście, jak to przeważnie bywa w moim przypadku, wcielam się w czarny charakter, który przechodzi metamorfozę. I, co jest zabawne, że dostaję role ojców, ale ostatnio proponują i dziadków, i tego jeszcze nie przyjmuję — wyjawił aktor w wywiadzie.
Czytaj też:
Gwiazdor PRL-u zdradził, jaką dostaje emeryturę. „To mnie zaskoczyło”Czytaj też:
Daniel Olbrychski uratował 150 osób. „Wszystko zadziało się błyskawicznie”