W sobotę 13 lipca podczas wiecu wyborczego w Butler w stanie Pensylwania (USA) Donald Trump został postrzelony. Zamachowiec oddał strzały w kierunku polityka z dachu zakładów przemysłowych, oddalonych ok. 120–150 m od sceny. Po chwili został zabity przez agentów Secret Service. Poza tym śmierć poniósł jeden uczestnik wiecu, a dwie osoby zostały ciężko ranne. Owe wydarzenie poruszyło media na całym świecie. Teraz w sprawie wypowiedziała się także Justyna Steczkowska.
Justyna Steczkowska komentuje zamach na Donalda Trumpa
Choć po informacji o strzałach oddanych w kierunku Donalda Trumpa wiele osób twierdziło, że to „ustawka”, tylko po to, żeby pomóc mu w wygraniu podczas nadchodzących wyborów prezydenckich, to okazuje się, że rzeczywiście doszło do zamachu. Kandydat Partii Republikańskiej został postrzelony w ucho.
— Na razie nie udało nam się ustalić motywu — powiedział mediom Kevin Rojek, agent specjalny FBI w Pittsburghu, odpowiedzialny za tę sprawę. Dodał, że dochodzenie w sprawie wyjaśnienia zamachu, może potrwa kilka miesięcy, a śledczy „będą nieustannie pracować”, aby ustalić motywy działania napastnika.
Od momentu ataku, głos w sprawie zabierają nie tylko dziennikarze i politycy, ale także osoby ze świata show-biznesu. O publiczny komentarz pokusiła się m.in. Justyna Steczkowska. Artystka na swoim Instagramie dała do zrozumienia, że jest wstrząśnięta wydarzeniami za oceanem. 51-latka opublikowała na swoim Instastory zdjęcie Trumpa, które podpisała w wymowny sposób. Okazało się, że w postrzeleniu kandydata na prezydenta dopatruje się lekcji dla wszystkich, którzy dają przyzwolenie na to, by polityka wymykała się spod kontroli.
„Dokąd zaprowadzi nas ta polityczna nienawiść? Chyba czas najwyższy przypomnieć, czym powinna być polityka i czemu powinna służyć” – napisała.
Czytaj też:
Justyna Steczkowska wydała oświadczenie. Skomentowała porażkę w preselekcjachCzytaj też:
Wielkie zmiany w „Twoja twarz brzmi znajomo”. Do show dołącza była gwiazda TVP