Katarzyna Bosacka szczerze o traumie po rozstaniu. „Poszłam do psychiatry”

Katarzyna Bosacka szczerze o traumie po rozstaniu. „Poszłam do psychiatry”

Katarzyna Bosacka
Katarzyna Bosacka Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Prezenterka udzieliła wywiadu, w którym odpowiedziała na niewygodne pytania fanów. Katarzyna Bosacka zdradziła, jak się czuje.

Informacje o tym, że Katarzyna Bosacka rozstała się ze swoim mężem po 26 latach małżeństwa pojawiły się w mediach w sierpniu ubiegłego roku. Podobno polityk kilka tygodni wcześniej wyprowadził się z ich wspólnego domu i porzucił ją dla innej kobiety. Choć początkowo prezenterka nie wypowiadała się na ten temat w mediach, w końcu udzieliła poruszającego wywiadu. Teraz ujawniła, jak radzi sobie z traumą.

Katarzyna Bosacka o traumie po rozstaniu

Plotki o rozstaniu Katarzyny Bosackiej z Marcinem Bosackim po kilku tygodniach okazały się prawdą. Prezenterka we wrześniu udzieliła pierwszego wywiadu „Faktowi”, a kilka tygodni później porozmawiała z magazynem „Viva!” i opowiedziała o swoich odczuciach. „Pogrążyłam się w emocjonalnym otępieniu. To był potworny stres i ból, również fizyczny. To zrozumiałe, bo, jak mówią psycholodzy, stres związany z rozwodem, zwłaszcza po tylu latach wspólnego życia, często jest porównywany z rozpaczą po śmierci bliskiej osoby. Pojawił się wtedy jakiś rodzaj żałoby i lęku: czy ja sobie poradzę? Jak to wszystko ułożyć na nowo? Co będzie dalej? Co z dziećmi? Co mnie czeka…? Milion pytań bez odpowiedzi” – wspominała Katarzyna Bosacka.

Teraz prezenterka postanowiła po raz kolejny otworzyć się na ten bolesny temat w rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem. Były prowadzący „Dzień Dobry TVN” prowadzi bowiem cykl wywiadów „Gwiazdy Sołtysika” i zaprosił do swojego formatu ekspertkę od żywienia. Na początku ich rozmowy zadał Katarzynie Bosackiej pytania od widzów, zaczynając od jednego z najtrudniejszych, czyli jak sobie radzi po rozstaniu.

– Poszłam po pomoc. Poszłam do psychiatry. Bo takie doświadczenie w życiu, bardzo nagłe, wiąże się z ogromną traumą, z rozpaczą, z depresją. To był wieloletni związek, prawie 30 lat, więc to nie jest taka ranka, że skaleczyliśmy się w palec – wyznała prezenterka.

Katarzyna Bosacka dopowiedziała, że terapia będzie trwała minimum rok, a może nawet dwa lata. Zapewniła jednak, że teraz jest już dobrze, a w przyszłość patrzy z optymizmem. – Jestem na dobrej drodze. Właściwie, to nie jest już tunel. Już wyszłam z tego tunelu, z dołka i widzę tęczę, światło i słońce – stwierdziła.

Co ciekawe, prezenterka zdradziła, że jest gotowa na nową miłość, a jej skrzynka pęka w szwach od wiadomości od różnych mężczyzn. – Na horyzoncie zawsze ktoś jest. Niesamowite również było to, że do mnie tylu facetów napisało. (...) Ostatnio pan napisał do mnie tuż przed Wigilią, że chciałby sobie ze mną życie ułożyć – powiedziała.

W trakcie rozmowy padło również pytanie o to, w jaki sposób dowiedziała się o zdradzie męża. Odparła wówczas krótko: „Nie mogę tego powiedzieć. Nie chcę”. Ujawniła natomiast, że ich rozwód nie został jeszcze sfinalizowany, a sprawa z jej powództwa wciąż jest w toku.

Czytaj też:
Katarzyna Bosacka wydała oświadczenie. Pisze o „trudnej sytuacji”
Czytaj też:
Katarzyna Bosacka miażdży kremówki z Pendolino. Sprawdziła ich skład

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Plejada, Fakt