Weronika Marczuk była ofiarą CBA. Ostro skomentowała sprawę Kamińskiego i Wąsika

Weronika Marczuk była ofiarą CBA. Ostro skomentowała sprawę Kamińskiego i Wąsika

Weronika Marczuk
Weronika Marczuk Źródło: Instagram / Weronika Marczuk
Aresztowanie Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego to temat numer jeden w polskich mediach. Głos w tej sprawie zabrała teraz Weronika Marczuk, która przed laty została wplątana w aferę CBA.

Weronika Marczuk jest współwłaścicielką firmy producenckiej Sting Communication i członkinią Polskiej Akademii Filmowej. Była jedną z pomysłodawczyń i dyrektor zarządzającą Stowarzyszenia Aktorów Filmowych i Telewizyjnych SAFT. W latach 2007-2009 była w jury show „You Can Dance – Po prostu tańcz”. Przez rok – od 2008 do 2009 roku prowadziła na TVN Style „Miasto kobiet”.

We wrześniu 2009 roku Weronika Marczuk została zatrzymana przez CBA w związku z domniemanym przyjęciem 100 tys. zł łapówki i planowanym przyjęciem kolejnych 300 tys. zł w zamian za pomoc w ustawieniu planowanej prywatyzacji Wydawnictwa Naukowo-Technicznego. W tym czasie Mariusz Kamiński był szefem CBA, a Maciej Wąsik jego zastępcą. Producentka opuściła areszt za kaucją i w październiku tego samego roku przedstawiła swoją wersję wydarzeń w programie „Teraz my!”. Potem szczegóły zatrzymania przez CBA opisała też w wydanej książce „Chce być jak agent”.

W styczniu 2011 roku Weronika Marczuk została oczyszczona z zarzutu płatnej protekcji i umorzono wobec niej śledztwo z braku przesłanek czynu zabronionego. Tomasz Kaczmarek, znany też jako Agent Tomek funkcjonariusz CBA zamieszany w aferę, przeprosił w wywiadzie dla Onetu w 2020 roku zarówno Marczuk jak i inne swoje ofiary.

Kamiński i Wąsik skazani. Weronika Marczuk: Kat nie może być zarazem ofiarą

W grudniu zeszłego roku Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności. We wtorek, 9 stycznia 2024 roku funkcjonariusze policji zatrzymali ich na terenie Pałacu Prezydenckiego i doprowadzili do Aresztu Śledczego Warszawa-Grochów. Dzień później były szef służb specjalnych trafił do placówki penitencjarnej w Radomiu, a jego zastępca – do zakładu pod Ostrołęką.

W czwartek 11 stycznia Andrzej Duda ogłosił rozpoczęcie procedury ponownego ułaskawienia obu polityków. – Panie (żony byłych posłów – red.) przyszły prosić mnie, żebym doprowadził do ich uwolnienia. Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński podjęli strajk głodowy. Nie przyjmują posiłków. Nie trzeba tłumaczyć, co to oznacza – argumentował prezydent.

Na stawianie Wąsika i Kamińskiego na równi z więźniami politycznymi nie zgodziła się w wywiadzie dla „Faktu” Weronika Marczuk. – To oczywiste, że panowie Kamiński i Wąsik nie są więźniami politycznymi. Są urzędnikami, politykami, którzy trafili do więzień, bo popełnili przestępstwa. Najwyższy już czas przestać wykorzystywać immunitet i stołki – podkreśliła.

– Moja perspektywa się nie zmieniła od 2009 roku gdy mi złamano życie, jak widać, też działania tych panów się również nie zmieniają, przez te wszystkie lata doszły poza mną tysiące niesłusznie pokrzywdzonych. To my jesteśmy prawdziwymi ofiarami systemu, to my zostaliśmy bezwzględnie wykorzystani przez tych urzędników gdy mieli służyć obywatelom, a ich oszukiwali i wrabiali (co jest czarno na białym udowodnione!). Kat nie może być zarazem ofiarą, co próbuje się nam wmówić – powiedziała w rozmowie z tabloidem.

Galeria:
Weronika Marczuk w sieci. Takimi fotkami się dzieli
Czytaj też:
Prezydent Duda rozmawiał z komisarz Jourovą. Poruszył temat Kamińskiego i Wąsika
Czytaj też:
Lichocka odczytała w Sejmie list Kamińskiego. „Znajdzie się prycza dla Sienkiewicza”

Źródło: WPROST.pl / Fakt