Paulina Smaszcz znów uderza w Macieja Kurzajewskiego. Chodzi o wykształcenie

Paulina Smaszcz znów uderza w Macieja Kurzajewskiego. Chodzi o wykształcenie

Paulina Smaszcz
Paulina Smaszcz Źródło: Instagram / paulina.smaszcz
Paulina Smaszcz kolejny raz wypowiedziała się o relacji swojego byłego męża z Katarzyną Cichopek. Zdradziła wstydliwy szczegół dotyczący wykształcenia dziennikarza.

Paulina Smaszcz wciąż korzysta z zainteresowania mediów. Po wyjawieniu prawy o relacji swojego byłego męża Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek udziela wielu wywiadów, mimo że główni zainteresowani uparcie milczą na temat swojego związku. Matka dzieci Kurzajewskiego nie ukrywa, że cała sytuacja jest dla niej bolesna. Niedawno wyznała też, że ma świadomość, że Cichopek i Kurzajewski nie są zbyt zadowoleni z jej odważnych komentarzy. – Na pewno są na mnie wściekli, natomiast mnie nie obowiązuje układ z panią Katarzyną. Mnie obowiązuje układ z moim mężem, to, w jaki sposób przez dwa lata również go wspierałam bardzo – podkreśliła była partnerka Kurzajewskiego.

Paulina Smaszcz uderza w byłego męża

Teraz Paulina Smacz kolejny raz odniosła się do najgorętszego romansu w show-biznesie. W podcaście Herra On Air zdradziła, że Maciej Kurzajewski był „miłością jej życia”. W wypowiedzi próbowała zachęcić kobiety, by stawiały na siebie. – Ja straciłam wszystko. Straciłam wymarzoną pracę, zdrowie, pieniądze, miłość mojego życia, którą był mój mąż. Teraz jest następna, wiesz, tych partnerów nie brakuje, ale... Tak, rodzina, która była dla mnie mitem, to wszystko upadło. Co mi zostało? Moje kompetencje, moja edukacja, moje doświadczenie i to, co w życiu osiągnęłam. Jestem w stanie przeżyć. Lepiej, gorzej, ale przetrwać i nadal być sobą – mogliśmy usłyszeć.

Jakie wykształcenie ma Maciej Kurzajewski?

W dalszej części rozmowy Paulina Smaszcz podkreśliła wstydliwy szczegół związany z edukacją prezentera „Pytanie na Śniadanie”.

Ja mam doktorat, Maciej ma tylko maturę, tak? I zobacz, nigdy nikt nie powiedział: Fajnie Paulina, że mimo takich trudności urodziłaś dwójkę dzieci, że 23 lata przeżyłaś w małżeństwie, że pracowałaś całe życie. Ja pracuję od 16. roku życia, ja pochodzę z bardzo biednej rodziny, ja musiałam mojej rodzinie pomagać, ale jednocześnie się edukować – wyznała.

Celebrytka podkreśliła, że określanie jej mianem byłej żony jej nie odpowiada. – Zawsze będzie „była żona Macieja Kurzajewskiego”, jeszcze gdyby to była „matka dzieci Macieja Kurzajewskiego”, to już bym wolała tę łatkę niż byłej żony – dodała.

Czytaj też:
Sara James dała koncert w USA. Gwiazda pozuje z Jessicą Albą
Czytaj też:
Małgorzata Rozenek-Majdan chwali się świąteczną sesją. Fani zażenowani

Źródło: WPROST.pl / Herra On Air