Nie żyje Jean-Luc Godard. Gigant francuskiego kina miał 91 lat

Nie żyje Jean-Luc Godard. Gigant francuskiego kina miał 91 lat

Jean-Luc Godard
Jean-Luc Godard Źródło: PAP / EPA/Gaetan Bally
„Tracimy narodowy skarb” – napisał Emmanuel Macron na wieść o śmierci Jeana-Luca Godarda. Reżyser zmarł w wieku 91 lat.

Informację o śmierci Jeana-Luca Godarda jako pierwsi podali dziennikarze „Libération”. Reżyser, który zyskał światowy rozgłos i za życia stał się legendą, miał 91 lat. Jean-Luc Godard był kluczową postacią dla tzw. Nouvelle Vague (Nowej Fali – red.) – nurtu artystycznego w kinematografii francuskiej, który zrewolucjonizował kino na przełomie lat 50. i 60. XX wieku. „The Guardian”, opisując twórczość i dokonania reżysera, użył następujących określeń: „obrazoburcza”, „pozornie improwizowana”, „nieugięty radykalizm”.

Jean-Luc Godard nie żyje. Emmanuel Macron: Tracimy narodowy skarb

W czasie kariery Jean-Luc Godard współpracował z wielkimi gwiazdami kina, których nazwiska zapisały się w historii tej branży. Jego artystyczna ścieżka przecięła się z Anną Kariną, Jeanem-Claudem Brialym, Jeanem-Paulem Belmondo oraz Brigitte Bardot. Do najbardziej znanych produkcji Jeana-Luca Godarda należą m.in. „Do utraty tchu”, „Kobieta jest kobietą”, „Żyć własnym życiem”, „Pogarda”, „Amatorski gang”, „Szalony Piotruś” oraz „Alphaville". Dystrybucją dwóch filmów legendarnego reżysera: „Imaginacje” i „Ja, Godard”, zajmował się w Polsce Film Point Group.

Reżyser był dwukrotnie żonaty. Jedną z jego wybranek była wspomniana już Anna Karina. Małżeństwo artystów nie przetrwało próby czasu. Para rozwiodła się w 1965 roku, cztery lata po ślubie.

W mediach społęcznościowych w symboliczny sposób artystę pożegnał prezydent Francji. „Jean-Luc Godard, najbardziej obrazoburczy filmowiec Nowej Fali, wynalazł nowoczesną, intensywnie wolną sztukę. Tracimy narodowy skarb, spojrzenie geniuszu" – napisał Emmanuel Macron.

Czytaj też:
Pogrzeb królowej Elżbiety II. Kolejne nazwiska na liście gości

Źródło: The Guardian