Jarosław Boberek zdobył ogólnopolską rozpoznawalność w serialu „Rodzina zastępcza” w Polsacie. Potem występował między innymi w serialach „Wataha”, „Miodowe lata”, „Komisarz Alex” czy „Pitbull”. 62-latek należy też do ścisłej czołówki polskich aktorów dubbingowych – był Królem Julianem z „Madagaskaru” i innych części serii, Sierżantem w „Toy Story” czy Edem z „Ed, Edd i Eddy”. Podłożył głos pod aktorów, m.in. pod Jackie Chana w „Karate Kid”, „W 80 dni dookoła świata”, „Kung Fu Panda” i „Nasza niania jest agentem” oraz Jacka Blacka w filmie „Rybki z ferajny”, a także pod postać Bogusia w serii filmowej „Sezon na misia”. Użyczał też swojego głosu w serii reklam i audiobookach.
Jarosław Boberek opowiedział o dramatycznym wypadku
Aktor rzadko dzieli się szczegółami ze swojego życia, jednak ostatnio był gościem podcastu „Postanawiam Pomagać”, prowadzonego przez Pawła Gołębskiego, organizowanym z inicjatywy młodej pacjentki onkologicznej Emilki z kliniki „Przylądek Nadziei”. Boberek w rozmowie tej opowiedział po raz pierwszy o dramatycznym wypadku, jakiego doznał. Nie zdradził jego szczegółów, ale wyznał, jak on go zmienił.
– Miałem wypadek, w którym mnie bardzo mocno skasowało. Właściwie z twarzy zostało mi tylko oko. Pogruchotały się tam kości. Byłem ewenementem w medycynie, bo przy tego typu urazach kości się rozpryskują. Robi się przysłowiowy „pędzel”, a mi kości nosa wytrzymały to uderzenie i wbiły się w śródczaszkę. Nie ma co o tym opowiadać, bo to martyrologia niepotrzebna. W każdym razie, wszystko zawisło na włosku – mówił.
Boberek przyznał, że czas rekonwalescencji był dla niego momentem refleksji i wtedy nauczył się też prosić o pomoc innym. To z kolei sprawiło, że zaczął odczuwać potrzebę pomocy innym.
Czytaj też:
Stanowski traci widzów? Kanał Zero z ubytkiem subskrybentówCzytaj też:
TV Republika ma problemy finansowe? Możliwa windykacja należności
