Showrunnerka „Wiedźmina” straciła cierpliwość. Zapowiedziała zmiany

Showrunnerka „Wiedźmina” straciła cierpliwość. Zapowiedziała zmiany

Lauren Schmidt Hissrich
Lauren Schmidt Hissrich Źródło: Newspix.pl / ZUMA
W ciągu ostatnich kilku dni showrunnerka „Wiedźmina” Lauren S. Hissrich, skrupulatnie odpowiadała na pytania widzów serialu na Twitterze. W ostatnim z postów poinformowała jednak, że „wierzy, że istnieje potrzeba dialogu, jednak Twitter najwyraźniej nie jest odpowiednią do tego przestrzenią”. Za tydzień twórczyni wyjeżdża do Londynu, aby rozpocząć prace na planie 3. sezonu produkcji.

Reakcje fanów na ostatni sezon serialu „Wiedźmin” były delikatnie mówiąc – mieszane. Showrunnerce serialu Lauren S. Hissrich zarzucono, że zrobiła z serii „wojowniczą feministyczną produkcję”. Zaczęło się od wpisu Jeremy'ego Hambly, znanego także w sieci jako youtuber TheQuartering. Stwierdził on, że w 2. sezonie „Wiedźmina” Geralt stał się postacią drugoplanową, a wszystkie ekranowe wątki przejęły kobiety. Według Hambly'ego taka była decyzja Netfliksa. W odpowiedzi Hissrich podkreśliła, że to ona jest tą silną i niezależną kobietą, więc ona powinna być obwiniana za jego smutek.

twitter

Showrunnerka „Wiedźmina” prosi ludzi o to, żeby nie byli „dupkami”

Po kilku takich dyskusjach, twórczyni serialu doszła jednak do wniosku, że odpowiadając na tego typu „zaczepki”, stawia hejterów na scenie i daje im głos, co nie zawsze jest słuszne, szczególnie, gdy ci nie potrafią wyrażać swojej opinii w sposób, który nie uderza w innych.

– Poprosiłam moich zwolenników, aby byli tolerancyjni, a w następnym tweecie odnosiłam się do nienawiści, bigoterii i innych kwestii, na które nie chciałabym odpowiadać na swojej tablicy na . Bardzo przepraszam tych, których skrzywdziłam. Wierzę, że istnieje potrzeba dialogu, jednak Twitter najwyraźniej nie jest odpowiednią do tego przestrzenią – stwierdziła Hissrich.

twitter

W kolejnych wpisach schowrunnerka zapewniła, że będzie odpowiadać wciąż na wiadomości prywatne i wyraziła wdzięczność, że inni uczą jej, jak wygląda twitterowe środowisko. – Nie będziemy jednak prowadzić tutaj dyskursu. Twitter zarezerwowany będzie dla „Wiedźmina”, zdjęć moich kotów, cytatów z moich dzieci – wymieniała. – Moja tolerancja ma granice, więc nie zachowujcie się, jak dupki – podkreśliła.

Czytaj też:
Co nowego w tym tygodniu na Netflix? Z finałowym sezonem wraca „Ozark”