Ogórek dostanie swój nowy program w TVP Info. „W kontrze” z częstszą emisją i nowymi prowadzącymi

Ogórek dostanie swój nowy program w TVP Info. „W kontrze” z częstszą emisją i nowymi prowadzącymi

Jarosław Jakimowicz, Magdalena Ogórek
Jarosław Jakimowicz, Magdalena Ogórek Źródło: Newspix.pl / TEDI
Magdalena Ogórek nie prowadzi już programu „W kontrze” na antenie TVP Info. Z informacji „Super Expressu” wynika, że dziennikarka nie chce już współpracować z Jarosławem Jakimowiczem. Teraz ma dostać nowy, codzienny program.

Po raz ostatni widzowie mogli zobaczyć Magdalenę Ogórek w programie „W kontrze” 19 grudnia. Wszystko wskazuje na to, że dziennikarka nie chciała już współpracować z Jarosławem Jakimowiczem. W rozmowie z „Super Expressem” przekazała:

„Myślę, że dla widzów naszego programu nie jest żadną tajemnicą, że mówimy zupełnie innymi językami. Prezentujemy też może inne postawy naszego dialogu z widzami”.

Obecnie „W kontrze” prowadzi z Jakimowiczem Agnieszka Oszczyk. Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej podał w rozmowie z Wirtualnymi Mediami, że chce „poszerzyć grono prowadzących” i nadawać program trzy razy w tygodniu. – Jak sama nazwa wskazuje, format był pomyślany tak, by prowadzący trochę się spierali, trochę podszczypywali antenowo, ale z przymrużeniem oka, z luzem i lekkością. Ta formuła spodobała się widzom, o czym świadczą wyniki oglądalności programu, który podniósł średnie długookresowe udziały TVP Info w polskim rynku telewizyjnym – mówił.

Jak podaje Press, Ogórek ma teraz otrzymać nowy program codzienny na antenie TVP Info. Dziennikarka nie chciała jednak zdradzić jeszcze szczegółów dotyczących projektu. Olechowski potwierdza tę informację jednak nie mówi o konkretach.

Śledztwo ws. Jarosława Jakimowicza

Przypomnijmy, 13 stycznia dowiedzieliśmy się, że wszczęto śledztwo w sprawie Jarosława Jakimowicza. Informację tę przekazał Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Współpracujący w ostatnim czasie z Telewizją Polską Jarosław Jakimowicz będzie więc musiał wytłumaczyć, co miał na myśli, kiedy opisywał w swojej autobiografii historię, noszącą znamiona handlu ludźmi. Śledczy mają także zbadać jego ewentualną odpowiedzialność z art. 256 i 257 kodeksu karnego, czyli napaść z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej oraz propagowanie faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego. Za wymienione wyżej czyny aktorowi mogą grozić nawet trzy lata więzienia.

Czytaj też:
Ekspresowy QUIZ z wiedzy ogólnej na początek tygodnia. Uda wam się zdobyć ponad 10/14?

Źródło: SuperExpress / Press, Wirtualne Media, Wprost.pl
 1

Czytaj także