Rekordzista „Jednego z dziesięciu” powrócił. Tak zaprezentował się w „Va Banque”

Rekordzista „Jednego z dziesięciu” powrócił. Tak zaprezentował się w „Va Banque”

Artur Baranowski
Artur BaranowskiŹródło:TVP
Artur Baranowski znów pojawił się w teleturnieju Telewizji Polskiej. Tym razem 28-latek wziął udział w „Va Banque”

Kilka miesięcy temu niezwykle głośno było o Arturze Baranowskim, który pojawił się w formacie „Jeden z dziesięciu”. Ekonomista ze Śliwnik do finału przeszedł z kompletem szans, odpowiedział na trzy pytania skierowane do wszystkich finalistów, a kolejne brał wyłącznie „na siebie” i... nie pomylił się ani razu. Program ukończył z imponującym wynikiem 803 punktów, czym pobił rekord programu i przeszedł do jego historii. Teraz mężczyzna pojawił się w kolejnym teleturnieju.

Artur Baranowski w „Va Banque”

Po występie w programie „Jeden z dziesięciu” Artur Baranowski znalazł się w centrum zainteresowania mediów, które chcąc zdobyć jak najwięcej informacji na jego temat, kontaktowały się z jego sąsiadami czy członkami rodziny. Sam ekonomista chciał jednak pozostać w cieniu i nie udzielał wywiadów. Zdementował wówczas jedynie plotki na temat swojego udziału w „Milionerach”.

Minęło trochę czasu i mężczyzna zdecydował się wziąć udział w kolejnym teleturnieju TVP. Mieszkaniec Śliwnik wystąpił w drugim odcinku nowego sezonu „Va Banque” prowadzonym przez Radosława Kotarskiego. Jego grę można było obserwować na antenie Dwójki w środę 3 kwietnia od godz. 18:10. Jak sobie poradził?

Otóż Artur Baranowski tym razem zmierzył się z Maciejem Sarną, radcą prawnym z Wrocławia oraz Markiem Dobrzańskim, chemikiem ze Skawiny, który wygrał poprzedni odcinek. W krótkiej rozmowie z gospodarzem „Va Banque” uczestnicy opowiedzieli o swoich zainteresowaniach. Wtedy okazało się, że pasją Marka jest morsowanie, Maciej interesuje się pięściarstwem, natomiast Artur lubi układać kostkę Rubika, a jego rekord to 15 sekund.

Warto dodać, że teleturniej „Va Banque” oparty jest na amerykańskim formacie „Jeopardy!”, w którym aby wygrać, potrzebna jest wiedza i refleks. Konwencja programu zakłada podawanie uczestnikom odpowiedzi, do których ci muszą ułożyć pytania. W pierwszej rundzie zawodnicy mieli do wyboru sześć kategorii: rozpady państw, „nim” w języku, cukry, bohaterowie tego autora, z nartami, brytyjska inwazja. Marek zaczął od kategorii cukry i nie dał przeciwnikom szans. Artur pierwszą rundę skończył na trzecim miejscu z 1 tys. złotych na koncie.

Następnie Baranowskiemu szło nieco lepiej, lecz Marek Dobrzański był nie do pobicia. Sześć kategorii sprawiło zawodnikom wiele trudności. Wśród nich były m.in. Edward Rydz-Śmigły, stolica wspólnoty autonomicznej Hiszpanii, gwiazdozbiory czy zagraniczne serialowe rodziny. Drugą rundę Artur zakończył na drugim miejscu.

W ostatniej rundzie Radosław Kotarski pytał o ryby Bałtyku. Hasło finałowe brzmiało: „Ten kolor ości wyróżnia belonę, drapieżną rybę morską”. Każdy z uczestników miał chwilę, aby wskazać kwotę, za którą chcieli zagrać, i zapisać pytanie na usłyszaną odpowiedź. Powinno ono brzmieć: „Jaka ryba ma zielone ości?”, jednak żaden z uczestników nie odpowiedział prawidłowo.

Artur Baranowski zagrał za 3 tys. zł i zapytał: „Która ryba ma czarne ości?”. Nie o ten kolor chodziło, dlatego uczestnik stracił pieniądze i pozostały mu 2 tys. złotych. To samo pytanie postawił Maciek, któremu zostało 100 zł. Wygrał Marek, który, choć również nie trafił z kolorem (wskazał różowe ości), pozostał z kwotą 5799 zł. Ostatecznie rekordzista „Jednego z dziesięciu” zakończył udział w „Va Banque” na drugim miejscu, otrzymując 1 tys. złotych i upominki.

Czytaj też:
Artur Baranowski pobił rekord w programie „Jeden z dziesięciu”. Kim jest i ile wygrał?
Czytaj też:
Rekordzista programu „Jeden z dziesięciu” pojawi się w kolejnym teleturnieju. Ujawniono szczegóły

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl