Wielka przemiana Michała Rachonia. W TVP tak się nie zachowywał

Wielka przemiana Michała Rachonia. W TVP tak się nie zachowywał

Michał Rachoń
Michał Rachoń Źródło: X / Jacek MYSZKOWSKI/FOTONEWS
Ekspert przyjrzał się temu, jak Michał Rachoń prowadzi program publicystyczny. Zauważył różnice między pracą w TVP, a TV Republika.

Za czasów rządów PiS, Michał Rachoń był jedną z największych twarzy TVP Info. Dwa miesiące temu głośno było natomiast o przejściu dziennikarza do TV Republika, gdzie prowadzi teraz program publicystyczny „#Jedziemy”. Wydaje się, że jest on niezwykle zadowolony ze swojego obecnego stanowiska. Specjalista od mowy ciała zauważył jednak istotne różnice w jej zachowaniu.

Zachowanie Michała Rachonia w TV Republika

Michał Rachoń odnajduje się jako prezenter w TV Republika, jednak jest nieco inny, niż wtedy, gdy przed zmianami w Telewizji Polskiej pracował w TVP Info. Ekspert od mowy ciała w rozmowie z „Plejadą” stwierdził, że dziennikarz pełniąc stanowisko u publicznego nadawcy... nieco się już nudził.

– Widać to było m.in. po zabawie długopisem. (...) Im bardziej wykonywał pracę odtworzeniową, np. czytał teksty, które były wyświetlane na ekranie, to w tym momencie bawił się długopisem, obkręcał go w różnych kierunkach, niesymetrycznie, a także przekładał go z ręki do ręki. To były elementy zdradzające, że im dłużej tam pracuje, tym ta praca nie sprawia mu takiej frajdy jak wcześniej – tłumaczył Maurycy Seweryn.

Widać było także, że w TVP Info Rachoń czuł się niezwykle pewnie, o czym miało świadczyć układanie dłoni w przestrzeni stołu dziennikarskiego. Co więcej, jego głos był bardziej zdecydowany niż teraz. – Jego mimika była też twardsza i pewniejsza siebie, ale przy tym spokojniejsza, co dawało nam obraz pewnego siebie mężczyzny, który jest pewny sytuacji, w której się znajduje – mówił specjalista.

Teraz prezenter zachowuje się nieco inaczej. Otóż jego głos jest cichszy, ale on sam jest za to bardziej zadowolony. Równocześnie częściej się uśmiecha i nie bawi się tak często długopisem. Za to częściej mruży oczy. – Duża część ludzi odbierze to jako sygnał nieszczerości, niektórzy mogą odebrać to jako zastanawianie się lub niepewność co do umówionych słów, natomiast dla mnie to też jest sygnał, który oznacza, że on jest po prostu zmęczony – powiedział ekspert, dodając że dziennikarz w ostatnim czasie również posiwiał, co również jest wynikiem zmęczenia i stresu.

— Z jednej strony mamy sygnały związane z tym, że on się lepiej bawi, mimo że bycie w dużej telewizji jest bardziej prestiżowe niż praca w TV Republika. (...) Z drugiej strony widzę sygnały zmęczenia, niewyspania się i złości. Obecnie łatwiej wyprowadzić go z równowagi, zdarza mu się być agresywnym, choć nie tak, jak wcześniej, gdzie łączył agresję z pewnością siebie. Mam też wrażenie, że teraz jest lepiej przygotowany, a materiały, które ma do dyspozycji, są lepiej przygotowane, dzięki czemu może nimi umiejętniej operować — podsumował Maurycy Seweryn w rozmowie z „Plejadą”.

Czytaj też:
Wyrzucony z TVP prezenter odnosi sukcesy w TV Republika. Jego program to hit
Czytaj też:
Gospodarz serwisu „19:30” w TVP odchodzi z pracy. Ujawniono kulisy zwolnienia

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Plejada