Tajemnicza śmierć Matthew Perry'ego. Policja wszczęła śledztwo pół roku po tragedii

Tajemnicza śmierć Matthew Perry'ego. Policja wszczęła śledztwo pół roku po tragedii

Matthew Perry
Matthew Perry Źródło:Shutterstock / Featureflash Photo Agency
Pół roku po śmierci Mathew Perry'ego, czyli niezapomnianego Chandlera z serialu „Przyjaciele”, służby wszczęły dochodzenie w sprawie okoliczności jego zgonu.

Matthew Perry został znaleziony martwy przez swojego asystenta 28 października 2023 roku. W chwili śmierci miał 54 lata. Ciało aktora znajdowało się w wannie z hydromasażem. W grudniu tego samego roku do wiadomości publicznej podana została przyczyna jego śmierci. Z raportu z sekcji zwłok wynikało, że badanie krwi Perry'ego wykazało obecność ketaminy. W dokumencie zaznaczono, że aktor „stosował terapię z jej wykorzystaniem z powodu depresji i stanów lękowych”.

„Biorąc pod uwagę wysoki poziom ketaminy wykryty w jego pośmiertnych próbkach krwi, głównym skutkiem śmierci jest zarówno nadmierne pobudzenie układu krążenia, jak i depresja oddechowa” – przekazał lekarz. Oznacza to, że aktor zmarł w wyniku działania psychoaktywnej substancji, a następnie utonięcia.

Skąd ketamina w organizmie Matthew Perry'ego?

Podkreślono ponadto, że ketamina w chirurgii stosowana jest także jako środek znieczulający, jednak wykorzystywana jest także jako narkotyk relaksacyjny. Lekarze zaznaczyli, że może ona powodować także krótkotrwałe halucynacje.

W raporcie odnotowano, że Matthew Perry poddał się ostatniemu zabiegowi medycznemu półtora tygodnia przed tym, jak znaleziono go martwego, i jeżeli wówczas podana mu została ketamina, w dniu jego śmierci nie powinna ona już być wykrywalna w organizmie. Jednocześnie w dokumencie podano, że do śmierci aktora przyczynić się mogły także inne czynniki, jak choroba niedokrwienna serca, na którą cierpiał i działanie buprenorfiny – leku, który stosuje się w leczeniu uzależnienia od opioidów.

Ruszyło śledztwo ws. śmierci Matthew Perry'ego

Znów światowe media opanowały nagłówki z fotografią zmarłego w październiku 2023 roku Matthew Perry'ego. Wszystko przez to, że policja z Los Angeles oraz DEA – Agencja do Walki z Narkotykami – postanowiły bliżej przyjrzeć się sprawie śmierci aktora i wszczęły nowe dochodzenie. Służby przede wszystkim chcą ustalić, w jaki sposób Perry wszedł w posiadanie ketaminy – leku na receptę, który wykryty został pośmiertnie w jego organizmie.

Czytaj też:
Courtney Cox o zmarłym Matthew Perrym: Często mnie odwiedza
Czytaj też:
Matthew Perry pisał o ketaminie w swojej książce. „To właśnie się dzieje, gdy umierasz”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / The Guardian