„Cesarka to nie poród”. Uczestniczka popularnego programu wywołała w internecie burzę

„Cesarka to nie poród”. Uczestniczka popularnego programu wywołała w internecie burzę

„Konfrontacje Agaty”
„Konfrontacje Agaty” Źródło: Instagram / Agata Młynarska
Głośno jest o jednej z uczestniczek programu „Konfrontacje Agaty”. Kobieta stwierdziła, że „cesarka to nie poród”, wywołując ogromne oburzenie i lawinę komentarzy w sieci.

Na początku marca 2024 roku ruszył na TVN Style nowy program „Konfrontacje Agaty”. Chociaż formaty stacji zazwyczaj nie budzą dużych kontrowersji, o tym jest bardzo głośno, ponieważ spotykają się w nim ludzie o skrajnych poglądach. Zasadą formatu jest to, że o swoich przekonaniach goście rozmawiają w atmosferze wzajemnego szacunku, siedząc naprzeciwko siebie przy jednym stole. W programie poruszane są tematy takie jak różnica wieku w związkach czy operacje plastyczne.

Poród naturalny czy cesarskie cięcie? Kobiety nie gryzły się w język

W ostatnio wyemitowanym, ósmym odcinku, cztery kobiety i prowadząca Agata Młynarska rozmawiały o porodach. Dwie z gościń – Diana i Małgorzata – opowiadały o tym, że na własne życzenie rodziny poprzez cesarskie cięcie. Iwona i Monika z kolei przyznały, że nie wyobrażały sobie porodu innego niż siłami natury.

Małgorzata mówiła, że chciała mieć cesarskie cięcie ze względu na to, że jej mama podczas porodu dostała zapalenia mózgu i przez trzy lata leżała sparaliżowana. Z kolei Diana tłumaczyła, że zdecydowała się na tę formę porodu, bo to „myślenie o sobie”, dzieki któremu zapobiec może traumom i bólom.

– Jakie masz powikłania po porodzie naturalnym? Mięśnie Kegla, nietrzymanie moczu, porozrywanie, nacięcia. Mięśnie macicy po porodzie naturalnym kochana się nie regenerują – przekonywała.

Iwona jednak zwróciła uwagę, że przy cesarskim cięciu jest większa możliwość krwotoku. – Macica po prostu słabiej się obkurcza. I to tak funkcjonuje, nie zastanawiałaś się nad tym? Czy tylko po prostu masz tą wiedzę, którą przekazała Ci mama? – pytała.

– Ja w ogóle nie dawałam sobie takiej przestrzeni, żeby gdzieś tą cesarkę dopuszczać. Dla mnie owszem, cesarka jeśli zajdzie taka potrzeba ratowania życia bądź zdrowia matki i dziecka to tak. Ze wskazań medyczych jak najbardziej. Ale taki wymysł? To nie jest koncert życzeń – wtórowała jej Monika.

„Cesarka to nie poród”. Kobieta wywołała w internecie burzę

Mimo mocnych słów, które padły w odcinku, największe oburzenie wywołała opinia Iwony, która stwierdziła, że „cesarka to nie poród”.

„Dla mnie cesarskie cięcie to nie poród, tylko wydobycie dziecka ze mnie. Czekałam na to, aż będę przeć, będzie mnie to boleć, będę widzieć, że kiedy dostanę to dziecko na ręce, to będę szczęśliwa i zapomnę, że bolało” – powiedziała przed kamerami.

Ten fragment jej wypowiedzi TVN Style umieściła na swoich social mediach. Na krytyczne komentarze od widzów nie trzeba było długo czekać. Kobiety są wściekłe.

„Pani Iwona mentalność z kosmosu, zawziętość i ewidentne braki w akceptacji siebie, co przekłada się wprost na arogancję wobec innych”;

„Idę powiedzieć młodemu że nie wiem jak się znalazł na świecie bo go nie urodziłam”;

„Mój syn w lipcu obchodzi swoje 9-te wydobyciny”; „A co to ostatnio się tu dzieje? Festiwal nakręcania kobiet przeciwko sobie?”;

„Ciekawe co Iwona by mówiła jakby jej życie było zagrożone i musiała mieć cc”; „Słucham, słucham i niedowierzam”;

„Pfffff cierpiałam po cesarce gorzej, niż matki po porodzie naturalnym, dłużej organizm dochodził do siebie, więcej czasu potrzeba żeby wstać z łóżka, krok za krokiem bym bolesny bardziej niż bóle porodowe, każda z nas ma inny próg bólu, jak można pleść takie głupoty”; „Dawno nie słyszałam nic tak durnego” – piszą.

Czytaj też:
Agata Młynarska oceniła młodszych kolegów po fachu. „To już zupełnie inne dziennikarstwo”
Czytaj też:
Agata Młynarska i Anna Nowak-Ibisz poprowadzą nowe programy. Znamy szczegóły

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl