Syn Skiby jest biseksualny. Zdradził, jak zareagował ojciec

Syn Skiby jest biseksualny. Zdradził, jak zareagował ojciec

Tytus Skiba
Tytus Skiba Źródło: Instagram / tytusdanziger
Syn Krzysztofa Skipy wyznał, że jest biseksualny i powiedział, co na to jego ojciec. Chłopak opowiedział też o tym, jak jego orientację przyjęło społeczeństwo. Doznał prześladowań.

Tytus Skiba jest synem założyciela zespołu Big Cyc, chłopak urodził się w 1977 roku. Tak jak jego sławny ojciec zajmuje się muzyką. Jest liderem, wokalistą i gitarzystą zespołu Danziger. W ostatnim wywiadzie dla „Repliki” publicznie wyznał, że jest biseksualny. – Od dawna mam jedno credo – jeśli ktokolwiek zapyta mnie o moją orientację, to zawsze odpowiem zgodnie z prawdą. Jestem biseksualny i tego nie ukrywam. Nie widzę powodów, dla których miałaby to być tajemnica. A wręcz na odwrót – ukrywanie tego może chyba wiele w życiu zepsuć – zaczął.

Syn Krzysztofa Skiby był bardzo szczery podczas rozmowy. Opowiedział też, że na początku myślał, że orientacja jest chwilowa i z wiekiem się zmieni. – Od kiedy zacząłem czuć pociąg seksualny, emocjonalny czy romantyczny do innych osób, to i do dziewczyn, i do chłopaków. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek było inaczej. Wydawało mi się, że może każda osoba w moim wieku czuje tak samo i niedługo mi „przejdzie” – powiedział.

Tytus Skiba doznał wielu nieprzyjemności ze względu na orientację

W dalszej części podkreślił, że szybko zorientował się, że dla niektórych ludzi może być to kłopotliwe. – Prędko zdałem sobie jednak sprawę, że to, że podobają mi się faceci, nie jest powszechnie akceptowaną normą i że nie każdemu to się podoba. W wieku mniej więcej 15 lat zacząłem grzebać w internecie i znalazłem swoją „szufladkę”. Wtedy zrobiłem coming out przed samym sobą – jestem bi – dodał. Tytus Skiba nie ukrywał, że z tego powodu spotkały go nieprzyjemności.

W wieku 15 lat miałem włosy do ramion i już wtedy ludzie wyzywali mnie od bab, od „pedałów”, pluli na mnie. Dzisiaj to jest dla mnie totalny absurd – przecież byłem dzieciakiem! Dorośli ludzie przypieprzali się do dzieciaka – mówił.

Młody Skiba opowiedział też, że na początku wstydził się okazywać uczucia osobom tej samej płci, przez co ówczesny chłopak miał do niego żal. – Na początku mojego pierwszego związku w 2015 r. z chłopakiem byliśmy bardzo „dyskretni”, głównie z mojego powodu – przyznaje Tytus. – Bardzo bałem się okazywania mu uczuć w przestrzeni publicznej. W nocy, gdy w promieniu 5 km nikogo wokół nas nie było, oczywiście chodziliśmy za rękę, ale w dzień, idąc ulicą, udawaliśmy po prostu kolegów. Mój chłopak nie był z tego zadowolony, ale ja ciągle się wzbraniałem, bo słyszałem mnóstwo tych historii, że geje zostali gdzieś pobici itd. – zdradził. Powiedział też, ze nie było to bezpodstawne, bo kiedy szedł ze swoim partnerem za rękę, słownie zaatakował ich mężczyzna. Udało im się jednak uciec.

Młody Skiba o relacjach z ojcem

Tytus Skiba powiedział, że na początku tylko jego mama wiedziała o orientacji syna. To ona przekazała tę informację liderowi zespołu Big Cyc oraz jego starszemu bratu. – Wszystkie moje rodzinne coming outy przechodziły przez mamę. Jej pierwszej powiedziałem i zareagowała neutralnie. Zapytała po jakimś czasie, czy może powiedzieć ojcu i o 10 lat starszemu ode mnie bratu, bo trudno jej się żyje samej z takim sekretem. Zgodziłem się. Powiedziała im i, z tego, co wiem, też zareagowali ok. (…) Dobrze, że [ojciec] ma takie nastawienie, a nie inne. Gdybym miał za ojca Jarka Jakimowicza, byłoby mi znacznie gorzej – powiedział.

Syn Krzysztofa Skiby wyznał, że jego relacja nie jest łatwa, ale ze względu na jego profesję nie ma do niego żalu.- Ze względu na specyfikę jego pracy zdecydowanie był ojcem z gatunku nieobecnych. Cały czas wyjazdy i koncerty, a dom był tylko kolejnym przystankiem na tej nigdy niezatrzymującej się karuzeli występów. Nie byliśmy nigdy jakoś wyjątkowo zżyci. Zdarzały się wspólne wakacje, wspólne wyjazdy na koncerty, bo jednak dzięki muzyce złapaliśmy kontakt, ale mimo wszystko do teraz nie mamy jakichś wyjątkowo zażyłych relacji. Mogłoby być lepiej, ale mogłoby być i gorzej – podsumował.

Czytaj też:
Jakub Rzeźniczak uważa, że alimenty „wpędzają go w niedostatek”. Sprawa trafiła do sądu
Czytaj też:
„Pierwsza miłość”. Piotrek na wątpliwości co do relacji z Miłką

Źródło: WPROST.pl / Replika