Gdziekolwiek się nie pojawi, robi zamieszanie. Biorą go za Bruce'a Willisa

Gdziekolwiek się nie pojawi, robi zamieszanie. Biorą go za Bruce'a Willisa

Pablo Perillo
Pablo Perillo Źródło: Instagram / dobledebruce
Pablo Perillo opowiedział w wywiadzie, że siedział kiedyś w kawiarni przed centrum handlowym i wzbudził takie zainteresowanie, że w ciągu pięciu minut zapanował w tym miejscu chaos. Wszystko przez niezwykłe podobieństwo 50-latka do słynnego, o 10 lat starszego od niego aktora Bruce'a Willisa.

Mężczyzna przyznaje, że czasami zamiast tłumaczyć, że nie jest Brucem Willisem, po prostu robi sobie zdjęcia z fanami aktora. Jak przypomina sobie mężczyzna, po raz pierwszy zrozumiał, że jest podobny do Willisa w 1988 roku. Był wtedy w kręgielni i ktoś zwrócił mu na to uwagę. Przyznaje, że wówczas nie wiedział nawet, kim jest ten aktor.

Jak mówi mężczyzna w rozmowie z mediami hiszpańskimi, kiedy w 1988 roku pojawił się w Argentynie, niemal każdy na ulicy go zaczepiał, prosząc o autograf. Wówczas do kin wszedł bowiem jeden z najsłynniejszych filmów z udziałem Willisa „Szklana pułapka”. – Na początku mi to przeszkadzało, bo to było dziwne. Później się trochę z tym oswoiłem – przyznaje. Mówi też, że chciał zostać aktorem, więc nie do końca odpowiadało mu to, że jest podobny do innego aktora. – Zaczęli do mnie wydzwaniać, proponować reklamy, programy telewizyjne i tak dalej. Przestałem być Pablo, a zacząłem Brucem – przyznał. Teraz sytuacja wygląda trochę inaczej. – Zrozumiałem, że wyglądam podobnie, ale pracuje w tym samym zawodzie i nie będę odmawiać ludziom zdjęć. Jestem Pablo, a Bruce w mojej głowie to postać – dodał.

Czytaj też:
Demi Moore na imprezie z byłym mężem Brucem Willisem i ich trzema córkami. Podobne do rodziców?

Galeria:
Pablo Perillo – mężczyzna niezwykle podobny do Bruce'a Willisa