Kinowy epos jest na HBO Max. To arcydzieło Ridleya Scotta

Kinowy epos jest na HBO Max. To arcydzieło Ridleya Scotta

Dodano: 
„Ostatni pojedynek”
„Ostatni pojedynek” Źródło: Pearl Street Films
Zapomnijcie o „Gladiatorze”. Ten historyczny epos Ridleya Scotta kosztował 100 mln dolarów i zdaniem krytyków zasługuje na miano arcydzieła.

„Gladiator” na stałe zapisał się w historii kina, ale Ridley Scott ma na koncie również inne widowisko historyczne, które zdaniem krytyków z serwisu Screenrant zdecydowanie zasługuje na większe uznanie. „Ostatni pojedynek” z 2021 roku zachwyca nie tylko rozmachem i aktorstwem, lecz także sposobem opowiadania historii. Mimo znakomitych recenzji film okazał się finansową porażką. Dziś warto dać mu drugą szansę.

„Ostatni pojedynek”. Ridley Scott stworzył historyczny epos, który zasługuje na więcej

„Gladiator” z 2000 roku pozostaje jednym z najważniejszych filmów w dorobku Ridleya Scotta. Produkcja z Russellem Crowe’em w roli Maximusa zdobyła pięć Oscarów, w tym za najlepszy film i najlepszą rolę męską. Jej sukces był tak duży, że po latach doczekała się kontynuacji. „Gladiator II” trafił do kin w 2024 roku i opowiedział historię Lucjusza, syna Lucilli, który mierzy się z brutalną rzeczywistością starożytnego Rzymu.

Filmowa kariera Scotta nie ogranicza się jednak do widowisk o wielkim historycznym rozmachu. Reżyser odpowiada również za takie produkcje jak „Obcy – ósmy pasażer Nostromo”, „Prometeusz” czy „Thelma i Louise”. W jego filmografii nie brakuje także opowieści historycznych, od „Pojedynku” po „Królestwo niebieskie”.

Wśród tych tytułów szczególne miejsce powinien zajmować „Ostatni pojedynek”. Film z 2021 roku powstał na podstawie scenariusza Nicole Holofcener, Bena Afflecka i Matta Damona. Akcja rozgrywa się w XIV-wiecznej Francji, a punktem wyjścia jest oskarżenie o gwałt, które prowadzi do starcia dwóch mężczyzn. Scott wykorzystuje tę historię, by pokazać, jak bardzo relacje między ludźmi i ocena tych samych wydarzeń mogą się różnić w zależności od perspektywy.

Największą siłą filmu jest konstrukcja narracyjna. Wydarzenia poznajemy z trzech punktów widzenia, a każda kolejna część zmienia sposób, w jaki odbieramy wcześniejsze sceny. Scott stopniowo podważa przekonania widza i pokazuje, jak trudno oddzielić prawdę od interesownych interpretacji.

W centrum opowieści znajduje się Marguerite, grana przez Jodie Comer. Aktorka szczególnie mocno zaznacza swoją obecność w ostatniej części filmu, przedstawiającej wydarzenia z perspektywy jej bohaterki. Adam Driver i Matt Damon tworzą wyraziste kreacje w głównych rolach, a Ben Affleck, mimo mniejszego udziału w historii, również przyciąga uwagę.

„Ostatni pojedynek” nie jest lekkim widowiskiem przygodowym. To mroczna, niepokojąca opowieść o przemocy, władzy i społecznych nierównościach. Średniowieczne realia nie stanowią tu jedynie efektownej dekoracji. Scenografia, kostiumy i starannie odtworzony świat epoki wzmacniają wymowę historii, a brutalny finał pozostawia widza z pytaniami, które wykraczają poza sam pojedynek.

Film na Rotten Tomatoes uzyskał 85 proc. pozytywnych recenzji krytyków, co kontrastuje z jego skromnym wynikiem w kinach.

Budżet 100 mln dolarów, a w kinach zaledwie 30 mln. Teraz dostępny online

„Ostatni pojedynek” trafił na ekrany w 2021 roku i nie przyciągnął tak dużej publiczności, na jaką liczyli twórcy. Przy budżecie szacowanym na 100 mln dolarów film zarobił na całym świecie około 30 mln dolarów. Wynik oznaczał poważną porażkę finansową dla studia 20th Century Studios.

Na słabe zainteresowanie produkcją mogło wpłynąć kilka czynników. Premiera przypadła na okres pandemii COVID-19, gdy część widzów wciąż unikała kin. Znaczenie mógł mieć również charakter filmu: to poważny, brutalny dramat historyczny, skierowany do publiczności, która niekoniecznie wracała wówczas na seanse.

Słaby wynik finansowy nie przekreśla jednak wartości artystycznej filmu. „Ostatni pojedynek” łączy widowiskowość kina historycznego z niejednoznaczną opowieścią o ludzkich motywacjach i mechanizmach władzy. Zamiast przedstawiać średniowiecze jako efektowne tło dla walki, Scott wykorzystuje realia epoki do stworzenia historii, która pozostaje niepokojąco aktualna.

Film można dziś obejrzeć na HBO Max i Disney+.

Czytaj też:
29 mln dolarów i ucieczka za granicę. FBI poszukuje byłej gwiazdy branży telewizyjnej
Czytaj też:
Zrobił ten film za milion dolarów i podbił świat. Kultowy klasyk wraca do kin

Źródło: WPROST.pl / Screenrant