To najbardziej kontrowersyjny film na HBO Max. Za kilka dni już go nie zobaczycie
To film reżyserki równie mocno dzielących publikę „Wichrowych wzgórz”, odpowiedzialną także za hitową „Obiecującą. Młodą. Kobietę”. Emerald Fennell pokazała w nim to, że nie boi się pokazywać tego, czego dotąd w kinie nie było.
Ostatnie dni na najbardziej kontrowersyjny film na HBO Max
„Saltburn” wpadł do szuflady „jednych z najbardziej kontrowersyjnych filmów dekady” przez kilka scen, które były szeroko komentowane w sieci – zarówno przez widzów, jak i krytyków. Stały się viralem na Tik-Toku, X i Facebooku i wzbudzały intensywne dyskusje, którym nie było końca. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć tego nietuzinkowego obrazu, macie teraz na to ostatnią okazję. Zapewniamy, ciężko znaleźć thriller psychologiczny bardziej intrygujący i nietypowy – dlatego powinna to być pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników „dziwności” w kinie, którzy lubią być „na czasie”.
Głównym bohaterem „Saltburna” jest Oliver Quick (w tej roli świetny Barry Keoghan, znany z „Zabicia świętego jelenia”), młody student, który dostaje szansę na wkroczenie do świata elity za sprawą charyzmatycznego i bogatego Felixa Cattona (Jacob Elordi). Chłopak zaprasza go do swojej rodzinnej posiadłości – tytułowego Saltburn – gdzie luksus miesza się z tajemnicą, a atmosfera staje się coraz bardziej niepokojąca. Z biegiem czasu Oliver coraz mocniej wplątuje się w intrygi i ukryte sekrety domowników, a jego fascynacja nowym środowiskiem przybiera niebezpieczny obrót.
Film „Saltburn” obejrzycie na HBO Max do 28 lutego 2026 roku.