„Garść kłamstw” („Bytet”) to serial ze Szwecji, liczący zaledwie cztery odcinki, który w całości zadebiutował na Netfliksie 30 października. Od momentu premiery produkcja nie wypada z listy najchętniej oglądanych na platformie, co więcej – obecnie zajmuje pierwszą pozycję w zestawieniu w Polsce. Oznaczać to może, że widzowie, wraz ze zmianą pory roku, coraz chętniej sięgają po klimaty skandynawskiego noir, które było tak popularne rok temu w serwisach streamingowych.
Wielu widzów, którzy już opisali swoje doznania związane z seansem serialu w sieci, zwraca uwagę, że obejrzeli go „jednym tchem” i „wciągnął ich od pierwszej chwili jak dawno nic”. Chwalą też mnogość zagadek i niejasności, które widz musi rozwikłać i napięcie, które towarzyszy mu w trakcie seansu. Plusem są też krajobrazy i ukazana w produkcji architektura.
Polacy polecają ten skandynawski hit Netfliksa. To nowość prosto ze Szwecji
Helene (Frida Gustavsson) i Carl (Fares Fares) wymieniają się na kilka tygodni domami: opuszczają swoją posiadłość na archipelagu sztokholmskim, aby zamieszkać w skąpanej w słońcu willi na Sycylii należącej do Scarlett (Emma Appleton) i Adama (Jakob Oftebro) — pary, której nigdy wcześniej nie spotkali. Jednak wkrótce po przeprowadzce na jaw zaczynają wychodzić niepokojące fakty. Gdy tajemnice i ukryte zdrady wychodzą na światło dzienne, sielankowa ucieczka stopniowo przeradza się w mroczną grę opartą na inwigilacji, manipulacji i rosnącej nieufności.
„Bardzo fajny ciekawy serial. Rozwija się”; „Naprawdę wciągający. Oglądało się super”; „Sprawnie zrobiony i pokazany miniserial trzymający widzą w niepewności, polecam”; „Ciekawy, piękne widoki i niezła intryga” – czytamy.
Jeżeli macie ochotę na ten seans w skandynawskim klimacie, 4 odcinki serialu „Garść kłamstw” są dostępne na platformie Netflix.
Czytaj też:
7 serialowych majstersztyków na Netflix, które można oglądać wielokrotnie Czytaj też:
To nowy „Mindhunter”? Serial ma już ocenę 8,1/10 od widzów
