Cinobo założyła w Atenach Dafni Bechtsi, której głównym celem było, aby dobre filmy nie znikały z radarów po kilku pokazach festiwalowych. W Polsce za projekt odpowiada Marcin Pieńkowski, były dyrektor festiwalu filmowego Nowe Horyzonty.
Jakie treści na nowej platformie streamingowej w Polsce?
W komunikacie platforma podaje, że chce zacierać granicę między streamingiem a kinowym doświadczeniem i pokazywać produkcje z całego świata. Polscy widzowie otrzymają na start 1000 tytułów – zarówno filmów jak i seriali. Pełny katalog zostanie jednak ujawniony dopiero w dniu premiery. Subskrypcja ma także oferować bezpłatne bilety do kina w ramach programu Cinobo Pass.
Poza tym Cinobo ma dla swoich widzów inną opcję, której nie znajdziecie na znanych w Polsce serwisach streamingowych. Jeden z pulpitów platformy, zawiera pytanie do widzów: "Jakiego filmu szukasz od dawna i wciąż nie możesz znaleźć?". Można w tym miejscu wpisać tytuł danej produkcji i swojego maila, aby otrzymać informację, gdy zasili on bibliotekę serwisu.
Cinobo w Polsce. Kiedy start? Ile kosztuje subskrypcja?
Miesięczna subskrypcja Cinobo to koszt 29,99 zł. Z kolei w planie rocznym koszt spada do 23,99 zł. Każdy użytkownik będzie mógł jednak przetestować serwis w ramach 7 dni za darmo. Poza tym osoby, które zarejestrują się jeszcze przed startem i podpowiedzą, jakiego filmu lub reżysera brakuje w polskim streamingu, w zamian otrzymają miesiąc dostępu gratis.
Platforma Cinobo wystartuje w Polsce już we wtorek 3 listopada.
Czytaj też:
Masz Prime Video? 8 propozycji od nas na ten tydzień Czytaj też:
6 idealnie zakończonych miniseriali HBO Max. Mocarne perełki
