Kinowy epos jest na HBO Max. To arcydzieło Guya Ritchiego

Kinowy epos jest na HBO Max. To arcydzieło Guya Ritchiego

Dodano: 
„Król Artur: Legenda miecza”
„Król Artur: Legenda miecza” Źródło: Safehouse Pictures
Klapa za 175 mln dolarów. Dziś ten film Guya Ritchiego ma miliony wiernych fanów i bije rekordy na popularnej platformie streamingowej.

Miał być początkiem wielkiej filmowej serii, a skończyło się na jednej produkcji i finansowym rozczarowaniu. „Król Artur: Legenda miecza” Guya Ritchiego nie podbił kin, choć miał imponujący budżet, gwiazdorską obsadę i legendę, która od lat inspiruje twórców. Dziś film można jednak oglądać z zupełnie innej perspektywy. To widowiskowe fantasy, które zamiast podniosłej opowieści o rycerzach stawia m.in. na dynamiczną akcję.

Historia w zupełnie nowym wydaniu. Guya Ritchiego

Zapomnijcie o wyobrażeniu Artura jako dostojnego władcy otoczonego Rycerzami Okrągłego Stołu. Guy Ritchie postanowił opowiedzieć tę historię inaczej. W jego wersji przyszły król wyrasta w londyńskim podziemiu, a zamiast dworskich intryg poznaje reguły ulicznego życia.

Arthur, w którego wciela się Charlie Hunnam, traci rodzinę w wyniku zamachu, a później dorasta z dala od królewskiego dziedzictwa. Prowadzi życie drobnego łobuza, nie zdając sobie sprawy z tego, jak wielka przyszłość może go czekać. Wszystko zmienia się, gdy wyciąga ze skały legendarny miecz Excalibur.

Od tej chwili bohater musi zmierzyć się nie tylko z własnym przeznaczeniem, lecz także z człowiekiem, który przejął władzę. Głównym przeciwnikiem Artura jest Vortigern, grany przez Jude’a Lawa. Rozpoczyna się walka o tron, w której nie brakuje magii, zemsty i widowiskowych starć.

„Król Artur: Legenda miecza” trudno pomylić z klasycznym kinem historycznym. Reżyser znany z dynamicznego stylu postawił na szybki montaż, efektowne sekwencje walk i charakterystyczną energię, która nadaje legendzie zupełnie nowy rytm. Zamiast wiernie odtwarzać atmosferę średniowiecznych dworów, Ritchie kreuje świat pełen industrialnego mroku, ulicznych gangów i fantastycznych elementów. Ważną rolę odgrywa również muzyka, łącząca elektronikę z folkowymi brzmieniami.

„Król Artur: Legenda miecza”. Krytycy grymasili, widzowie pokochali ten film

To podejście okazało się jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów filmu. Część krytyków zarzucała produkcji przesadnie szybki montaż, nadmiar efektów komputerowych i estetykę przypominającą grę wideo. Inni doceniali jednak wizualną energię widowiska i fakt, że reżyser nie traktuje legendy z przesadną powagą.

Największym problemem filmu okazały się wyniki finansowe. Produkcja kosztowała około 175 mln dolarów, tymczasem jej światowe wpływy wyniosły około 149 mln dolarów. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie film zarobił zaledwie 39,2 mln dolarów.

Film nie zdobył uznania recenzentów, ale jego odbiór wśród publiczności był wyraźnie lepszy. Na Rotten Tomatoes pozytywnie oceniło go ok. 31 proc. krytyków, podczas gdy odsetek pozytywnych ocen widzów wynosił ok. 69 proc. Na Metacritic produkcja uzyskała 41 na 100 punktów, a w badaniu CinemaScore otrzymała ocenę B+.

Rozbieżność pokazuje, że „Król Artur: Legenda miecza” nie trafił w oczekiwania wszystkich odbiorców. Osoby liczące na poważny, klasyczny epos mogły poczuć się rozczarowane. Widzowie szukający przede wszystkim akcji, fantastycznych pojedynków i wyrazistej stylistyki mieli jednak więcej powodów do zadowolenia. „Król Artur: Legenda miecza” nie próbuje konkurować z największymi klasykami kina historycznego. To raczej autorska interpretacja znanej opowieści, podporządkowana stylowi Guya Ritchiego.

Jeśli ktoś oczekuje tradycyjnej opowieści o honorze, rycerskich zasadach i majestatycznych bitwach, może nie znaleźć tu tego, czego szuka. Jeśli jednak lubi dynamiczne kino przygodowe, efektowne walki i fantasy z przymrużeniem oka, film będzie dla niego zaskakująco przyjemną propozycją. Produkcję można obejrzeć na HBO Max.

Czytaj też:
Legendarny thriller z DiCaprio teraz na HBO Max. To arcydzieło kina
Czytaj też:
Kinowy epos jest na HBO Max. To arcydzieło Ridleya Scotta

Źródło: WPROST.pl