„Leniwnik” i „rozmemlnik” pogrążyły gracza. Pułapka za 50 tys. zł
W czwartkowym odcinku „Milionerów” uczestnik musiał zmierzyć się z językową fantazją Witkacego. Stawką było 50 tys. zł.
Neologizmy Witkacego w „Milionerach”
W teleturnieju Milionerzy padło pytanie, które zaskoczyło nawet dobrze przygotowanego gracza. Tym razem nie chodziło o matematykę czy geografię, lecz o twórczość Stanisława Ignacego Witkiewicza i jego językowe neologizmy.
Pytanie brzmiało: „Leniwnik”, „rozmemlnik” i „wylegadło” to wymyślone przez Witkacego synonimy słowa:
A. kanapa
B. koc
C. szlafrok
D. piżama
Brzmienie podpowiadało mebel, coś do wylegiwania się, intuicja na pierwszy słuch podsuwała kanapę i właśnie taką odpowiedź wskazał gracz.
Spokojny początek i językowa pułapka
Szymon Baliński z Radzymina, inżynier środowiska i biotechnolog, na co dzień łączący zawód stolarza z naukowymi ambicjami, długo prowadził grę z zimną krwią. Opanowany, pewnie przechodził przez kolejne progi, aż do pytania o napięcie w amerykańskich gniazdkach. Tam musiał wykorzystać aż dwa koła ratunkowe, a to oznaczało, że przy kolejnych pytaniach pozostaje mu już tylko wiedza i intuicja.
Przy pytaniu za 50 tys. zł nie było już marginesu bezpieczeństwa. Uczestnik zaufał swojej intuicji i wskazał odpowiedź A — kanapa. Tymczasem poprawna była C – szlafrok.
Kolejny raz okazało się, że językowe żarty Witkacego potrafią być wyjątkowo wyrafinowane. Ciekawskim podpowiadamy, że słowa, które sprawiły tyle kłopotu uczestnikowi teleturnieju, spotykamy w głośnej powieści Witkacego „Nienasycenie” (część pierwsza: „Przebudzenie”): „Tak myślała księżna (próżne marzenia!) drzemiąc zlekka, z rozdartemi wnętrznościami, spowita w seledynowy w złote kwiaty (co za zbytek!) szlafrok, vel: zatulnik, leniwnik, rozmemlnik, wylegadło, zawijak”.