Gdy TVP pokazała wizytówkę jednego z uczestników nowej edycji „Rolnik szuka żony 13”, w komentarzach wybuchła burza. Co z niego za rolnik, skoro informatyk – szydzili oburzeni internauci. Problem w tym, że internet ocenił, zanim zdążył sprawdzić.
Rolnik z laptopem i szkockim bydłem. Łukasz z „Rolnik szuka żony 13” to nie żaden udawacz
Jak się okazuje, Łukasz ma na swoją rolniczą tożsamość znacznie więcej papierów, niż wielu krytyków mogłoby się spodziewać. Łukasz ma 37 lat i mieszka w Żarnowskiej — niewielkiej wsi w województwie pomorskim, w gminie Wicko, położonej nad wschodnim brzegiem jeziora Łebsko, w samej otulinie Słowińskiego Parku Narodowego. Trudno o bardziej malownicze miejsce do prowadzenia gospodarstwa. Od trzech lat hoduje tam szkockie bydło i uprawia ekologiczne warzywa.
Równolegle pracuje jako informatyk przy zaawansowanych projektach z zakresu sztucznej inteligencji. I nie traktuje tych dwóch światów jako oddzielnych — wprost przeciwnie. Tworzy aplikacje, które automatyzują codzienną pracę rolnika: obsługę maszyn, zarządzanie całym stadem, logistykę.
Kiedy w sieci posypały się komentarze, że Łukasz jedynie pozuje rolniczym klimatem przed kamerami, mężczyzna odpowiedział spokojnie i konkretnie. W rozmowie z Krzysztofem Połaskim z Telemagazyn.pl wyjaśnił całą swoją drogę:
„Kocham naturę, kocham zwierzęta, więc chciałem się w tej materii rozwijać. skończyłem szkołę rolniczą, zdałem egzaminy państwowe na rolnika, miałem trzy lata stażu na roli, aby to, co robię, było udokumentowane. Mam komplet uprawnień rolniczych i rozwijam się mocno” — powiedział.
Hejterskie komentarze po emisji wizytówki wyraźnie go dotknęły, choć nie wyprowadził go z równowagi. „Ktoś ocenia, a nie zna — to boli” — przyznał szczerze w rozmowie z Telemagazynem.
Sportowiec, romantyk i marzyciel. Jakiej żony szuka rolnik?
Łukasz to człowiek, któremu wyraźnie nie wystarcza jedno hobby. Od lat związany ze sportem — trenował m.in. piłkę nożną, uprawiał łucznictwo, osiągał sukcesy w karate stylu shotokan. Dziś do tej listy dołącza kitesurfing i trudno się dziwić, mieszkając kilka kroków od morza.
O sobie samym mówi, że jest romantykiem i marzycielem. W programie, jak podkreśla, nie pojawił się po to, żeby z kimkolwiek rywalizować. Przyszedł, bo zgodnie z tytułem programu szuka żony.
Jak wyznał w wywiadzie dla Telemagazynu, jego wymarzona partnerka to kobieta otwarta i komunikatywna, która chce żyć pełnią życia, rozwijać się i szukać własnej drogi. Ktoś, kto nie boi się nieoczywistych wyborów, bo życie z człowiekiem łączącym algorytmy z pasterstwem na pewno jest oryginalne.
Trzynasta edycja „Rolnik szuka żony” pojawi się na antenie TVP jesienią. Czy Łukasz znajdzie się w ostatecznym składzie, tego jeszcze nie wiadomo.
instagramCzytaj też:
Sir David Attenborough obchodzi 100 urodziny! 10 ciekawostek o legendzie, kochanej przez cały światCzytaj też:
Wodecki tym dowcipem rozkładał towarzystwo. Artysta o wielkim sercu kończyłby dziś 76 lat
