Tomasz Kammel po latach uderza w TVP. „Historia to rozliczy”

Tomasz Kammel po latach uderza w TVP. „Historia to rozliczy”

Tomasz Kammel i Izabella Krzan
Tomasz Kammel i Izabella Krzan Źródło: Facebook / Pytanie na Śniadanie
Wspólne zdjęcie wystarczyło, by rozpętać burzę. Tomasz Kammel po latach wrócił do tematu rozstania z Telewizją Polską i wypalił to bez ogródek.

Były gwiazdor TVP nie gryzł się w język, wspominając o dawnym pracodawcy. Przy okazji jasno pokazał, że relacja z Izabellą Krzan przetrwała znacznie więcej niż decyzje kadrowe na Woronicza.

Izabella Krzan i Tomasz Kammel po „Pytaniu na śniadanie”

Izabella Krzan i Tomasz Kammel tworzyli ekranowy duet prowadzących „Pytanie na śniadanie” w latach 2021–2024. Oboje zniknęli z anteny niedługo po zmianach w Telewizji Polskiej, gdy pod koniec 2023 r. dyrektorem generalnym stacji został Tomasz Sygut. Choć ich telewizyjna współpraca dobiegła końca, prywatna relacja przetrwała.

Krzan nie ukrywała, że Kammel odegrał w jej karierze ważną rolę. W rozmowie z Plejadą podkreślała, że łączy ich nie tylko zawodowa przeszłość, ale też przyjaźń oparta na zaufaniu i wzajemnym wsparciu.

„To jest naprawdę mój serdeczny przyjaciel, który nie dość, że dał mi ogrom doświadczenia, przelał swoją wiedzę, a myślę, że nikt nie podważa, że ma ogromną” — mówiła. Jak dodała, do dziś ceni jego szczerość i spojrzenie z boku. „To jeszcze dzisiaj czuję, że jest moim przyjacielem, który życzy mi tylko dobrze, wspiera, jest komentatorem z boku, który nie zawaha się czasami powiedzieć wprost, jaka jest rzeczywistość z jego perspektywy, a ja tę perspektywę szanuję i cieszę się, że jest obok mnie”.

Kammel publikuje zdjęcie i wbija szpilę TVP

Teraz byli prowadzący śniadaniówki znów się spotkali, już z dala od telewizyjnych kamer. Tomasz Kammel opublikował w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z Izabellą Krzan, a do fotografii dołączył mocny komentarz, w którym otwarcie odniósł się do zwolnienia z TVP.

„Są ludzie, którzy wierzą, że jeśli kogoś wyrzucą z telewizji, wyrzucą go też z życia. To w sumie wzruszająco naiwne. Spotkanie z Izą zawsze miło przypomina mi, że talent, pracowitość i sympatia widzów nie kończą się wraz z decyzją dyrektora. Kończą się co najwyżej iluzje władzy” — napisał.

„Historia to rozliczy”. Gorzkie podsumowanie prezentera

W dalszej części wpisu Kammel nie szczędził gorzkich słów pod adresem byłego pracodawcy. Zwrócił uwagę, że personalne decyzje często mają nieoczekiwane konsekwencje.

„Czasem ktoś myśli, że robi czystkę. A w praktyce robi casting… konkurencji. My wyszliśmy na swoje. Telewizja publiczna — cóż… historia to rozliczy. Jak zwykle” — podsumował.

facebookCzytaj też:
Zszedł ze sceny, odwołał koncert. Co się dzieje z Ryszardem Rynkowskim?
Czytaj też:
Łzy, rekordy i wielkie nazwiska. Grammy 2026 rozdane

Źródło: WPROST.pl