W programach nadawanych na żywo dochodziło już do wielu zabawnych sytuacji. Tym razem nie chodzi jednak o gafę, czy wpadkę, ale o wyreżyserowaną i zaplanowaną akcję. „Śmieszne, czy żenujące?” – zastanawiają się widzowie.
Skaczący Stockinger w biustonoszu. By „zatrzymać biust w miejscu"
W czwartkowym wydaniu „Pytania na śniadanie”, w związku z sezonem wyprzedaży, poruszono temat zakupu sportowej bielizny. Z tej okazji twórcy śniadaniówki zaprosili do studia międzynarodową ekspertkę w brafittingu. Izabela Sakutova nie ograniczyła się wyłącznie do słownego tłumaczenia, postanowiła zaprezentować widzom, jak ważny to problem, szczególnie dla osób z dużym biustem, a do prezentacji „wykorzystała” współgospodarza programu
Takiego show w „PnŚ” chyba jeszcze nie było. Ekspertka założyła na Roberta Stockingera zaprojektowane przez nią „piersi treningowe” w rozmiarze 85M, a na nie biustonosz. W tym momencie syn aktora Tomasza Stockingera zaczął… skakać na skakance, by naocznie udowodnić widzom, jak świetnie sprawdza się odpowiednio dobrany stanik sportowy. Szczególnie przy tak imponującym biuście.
„Dobrze dobrany biustonosz sportowy potrafi zatrzymać biust w miejscu, zamiast pozwalać mu biegać własny maraton” – zapewniała Sakutova.
„Aby wystąpić przed kamerą, gotowi są na wszystkie idiotyzmy”
Filmik ze skaczącym w biustonoszu Stockingerem pojawił się już w sieci i natychmiast wywołał burzę. Co istotne, najwięcej krytycznych głosów pochodzi od kobiet, do których porady były skierowane. „Głupie i bardzo niesmaczne! Jak ten facet nie ma rozumu ani prowadząca, beznadzieja i żenada...feee, aby wystąpić przed kamerą, gotowi są na wszystkie idiotyzmy” – czytamy w komentarzach pod nagraniem.
„To jest żenujące”, „Czy to jest śmieszne?”, „To nie jest śmieszne tylko żałosne, już nie mają co pokazywać, żenada” – pytają i odpowiadają sobie sami internauci. Sporo osób zwraca też uwagę, że to kolejne, krzywdzące powielanie damsko-męskich stereotypów. „Jaka żenada. Czemu nie pójść dalej i nie przypiąć kobietom sztucznych genitaliów męskich i nie uświadamiać ich, jak trudno jest zakładać nogę na nogę” – pyta jedna z internautek.
„Ta prezentacja miała na celu ukazanie różnicy w odczuwaniu ciężaru biustu. Jeśli tylko nagranie będzie dostępne, to zachęcam do obejrzenia, bo Robert dzieli się wrażeniami z tego, gdzie czuję ciężar bez biustonosza oraz jak się czuje w biustonoszu sportowym” – broni „idei” ekspertka w brafittingu.
Czytaj też:
No to mamy posprzątane. Po co w ogóle jedziemy na Eurowizję?Czytaj też:
Znany dziennikarz w „Tańcu z gwiazdami”. „Może być maskotką tej edycji”
